Koniec maja, koniec zabawy…

DSC_1024Czas pędzi nieubłaganie. O tym przekonali się ostatnio lubelscy żacy. Dopiero co rozpoczynał się maj, a wraz z nim Lubelskie Dni Kultury Studenckiej. Nauka do sesji nawet nie była w planach. Teraz zakończyły się imprezy i czas wziąć się do roboty. Zanim jednak to nastąpi, przypomnijmy sobie, co wydarzyło się w tym miesiącu.

W dniach 6 – 25 maja Lublin należał do studentów. Wszystko rozpoczęły Lubelskie Dni Kultury Studenckiej. Zorganizowane one były przez kilka uczelni: Katolicki Uniwersytet Lubelski, Politechnikę Lubelską, Uniwersytet Przyrodniczy, Wyższą Szkołę Ekonomii i Innowacji, a DSC_0616także Wyższą Szkołę Nauk Społecznych. 6 maja odbyło się uroczyste wręczenie klucza do miasta samorządom przez prezydenta Żuka. Wówczas też rozpoczął się barwny korowód, który przeszedł głównymi ulicami Lublina, zahaczając przy tym o siedziby uniwersytetów. Zaraz po nim studenci zebrali się na terenach zielonych Politechniki, aby wspólnie świętować. Zagrali dla nich Akurat, Big Cyc oraz Kult. Relację z tego dnia mogliście przeczytać u nas: Studenci, miasto jest nasze!. Kolejny dzień pozwolił nam odpocząć od koncertów. Wszystko za sprawą Perły Sceny Miasta, na której zagrali m.in.: Dawid Podsiadło, Czesław Śpiewa, a także Afromental. To nie znaczy jednak, że Lubelskie Dni Kultury Studenckiej również miały przerwę. Odbył się wówczas Kabareton KUL. Wystąpili przed nami chociażby Smile i Świerszczychrząszcz. Wspomnienie z tego dnia znajdziecie tutaj: Aula śmiechu…. Kolejny dzień rozpoczął na nowo koncertowy szał. Wystąpili wówczas Luxtorpeda i Enej: Na fali Juwenaliów. 9 maja mogliśmy się wychillować na koncertach Tabu, Vavamuffin i Grubsona: Chwila, dzisiaj mamy chillout…. Kolejny dzień przebiegł w rytmach disco-polo, z lekką nutą rock’n’rolla. Wystąpili dla nas After Party, Akcent i Red Lips: Sobota w rytmach disco-polo. Ostatni dzień mistrzowsko zakończył wspaniałe Juwenalia. Zespół VIDEO całkowicie rozgrzał publiczność swoją energią. Tuż po nim wystąpił T.Love, który był doskonałym zwieńczeniem LDKS2014. Relacja z tego dnia również znalazła się na naszym portalu: Deszczowe, ale pełne emocji zakończenie….

Kolejną uczelnią, która zorganizowała koncerty był Uniwersytet Medyczny. Niestety tegoroczne Medykalia nie należały do udanych. Pogoda nie zachęcała do zabawy. Ostatni dzień był trochę lepszy, jednak słaba akustyka nie sprzyjała dobremu odbiorowi piosenek. My osobiście byliśmy lekko zawiedzeni. Nie udało nam się również napisać relacji z tego wydarzenia. Całą redakcją czekaliśmy na nadchodzące wielkimi krokami Kozienalia.

Koncerty zorganizowane przez UMCS zapowiadały się ciekawie. Pierwszy dzień był nastawiony na hip-hop. Wystąpili przed nami Tede, Jamal oraz O.S.T.R.. Relacja z tego DSC_0194dnia znalazła miejsce na naszej stronie: Rozśpiewany Koziołek…. Następny dzień Kozienaliów zapowiadał się obiecująco ze względu na gwiazdę wieczoru. Były Muchy i Lao Che, a na koniec wystąpiła COMA. Rogucki ze swoim zespołem jak zwykle dali czadu i nie zawiedli publiczności: Muchy, Lao Che, Coma…. Niewątpliwie najlepszy dzień miał jednak nadejść. Szkoda, że był ostatnim, ponieważ Kozienalia rozkręciły się zachęcająco. Przykro tylko, że pod sam koniec. Pozostał pewien niedosyt, który mamy nadzieję zaspokoić w przyszłym roku. Relacja z trzeciego dnia znalazła się oczywiście na naszej stronie: Głośno i radośnie…. Zagrali wówczas: Marika, Kamil Bednarek oraz HEY.

To tak po krótce o tym, co się działo. Warto jednak porównać wszystkie te imprezy, pod względem organizacyjnym. Nie będziemy się zagłębiać w kwestie finansowe i sporne, bo to nie nasza brożka. Nas interesuje przede wszystkim zachowanie organizatorów względem mediów oraz satysfakcja studentów. Dziękujemy organizatorom Lubelskich Dni Kultury Studenckiej 2014 oraz Kulturaliów za akredytacje. W przyszłym roku proponujemy DSC_0493jednak rezygnację z opasek na rękę podczas LDKS, które rzekomo miały zapobiec bałaganowi i nieporozumieniom, a niestety wyszło na odwrót. Tutaj przyznajemy zasłużony punkt Kozienaliom. Akredytacje były dzienne, co ułatwiało pracę redakcjom, które nie musiały wysyłać na koncerty każdego dnia tych samych osób. Nie było również opasek. Każdy, kto miał akredytację mógł poruszać się po całym backstage’u i wcale nie utrudniło to działania komukolwiek, a w szczególności gwiazdom. Podczas koncertów na Browarze była również lepiej wyznaczona strefa dla mediów. Trudno jest bowiem zrobić dobre zdjęcie, samemu mając słabą widoczność. Nie ujmując jednak Lubelskim Dniom Kultury Studenckiej. Na terenach zielonych Politechniki scena była lepiej oświetlona. To ułatwiło mocno pracę fotoreporterom. Również długość imprez sprzyjała dobrej zabawie. Po Kozienaliach pozostał niestety lekki niedosyt. Trudno jest porównywać występy gwiazd. Organizatorzy obydwu imprez mocno się postarali o to, by trafić w gusta studentów. Na Juwenaliach królował Grubson z VIDEO. Na Kozienaliach natomiast COMA i Hey. Mimo wszystko każdy koncert był bardzo dobry. Nie jest to również w kwestii organizatorów, a samych artystów, dlatego nie będziemy tego oceniać. Największa pochwała należy się jednak organizatorom Lubelskich Dni Kultury Studenckiej. Połączenie wszystkich uczelni było doskonałym pomysłem. Cieszymy się niezmiernie, samorządy pokazały bowiem, że chcieć znaczy móc. Dzięki wspólnym siłom naszych uniwersytetów mogliśmy bawić się lepiej i dłużej! To samo dotyczy miejsca, na którym odbyły się koncerty. Tereny zielone Politechniki, które mieszczą się przy kampusie uczelni i akademikach dały niepowtarzalny klimat i zjednoczyły studentów.

Ze swojej strony dziękujemy organizatorom Lubelskich Dni Kultury Studenckiej oraz DSC_0559Kozienaliów za możliwość zrobienia materiałów. Liczymy na współpracę w przyszłym roku. Cieszymy się również, że mogliśmy być tam z Wami kochani studenci i pisać dla Was. Na naszym fanpage’u możecie znaleźć galerie z majowych imprez: KLIK. Dziękujemy za wspaniałą zabawę i życzymy Wam bardzo dobrze zdanych egzaminów podczas sesji. Musimy również podziękować zespołom, które zgodziły się na wywiady: VIDEO, Grubson i Kamil Bednarek, a także kabaretom Smile i Świerszczychrząszcz. Śledźcie nasze dalsze poczynania. Piszemy przede wszystkim dla Was! Do zobaczenia. 🙂

Galeria zdjęć została wykonana przez naszą fotoreporter: Kasia Leszczyńska photography.

Zdjęcia z Kabaretonu: Joanna Łukasiewicz.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

The following two tabs change content below.
Katarzyna Leszczyńska

Katarzyna Leszczyńska

W Coś Nowego: tańczę, śpiewam, recytuję. Po prostu Kasia.