Kingsman – film do zadań specjalnych

źródło: filmweb.pl
źródło: filmweb.pl

Jeśli ktoś spodziewał się, że Kingsman: Tajne służby pójdzie w ślady Jamesa Bonda czy innych Infiltracji, z pewnością mocno się zawiódł. Film Matthewa Vaughna wyłamuje się ze schematów lansowanych przez popularne filmy szpiegowskie i idzie w zupełnie innym kierunku. Zachwyca w wielu aspektach i bawi do łez. Co najważniejsze, ma szansę otworzyć zupełnie nowy etap w kinie akcji.

Fabuła wydaje się banalna. Doświadczony agent służb specjalnych (w tej roli fenomenalny Colin Firth), mając dług wdzięczności wobec młodego Eggsy’ego postanawia wziąć go pod swoje skrzydła. Umożliwiając udział w tajnym szkoleniu, daje mu szansę na dołączenie do elitarnej organizacji Kingsman. Na horyzoncie pojawia się również czarny charakter, który pragnie przezwyciężyć przeludnienie Ziemi poprzez wywołanie agresji wśród ludzi i doprowadzenie tym samym do naturalnej selekcji po szeregu morderstw. Szyki próbuje mu pokrzyżować organizacja Kingsman, na czele z głównym bohaterem, Eggsym. Niby banalne, ale wzięte pod warsztat przez Vaugna stało się prawdziwą perłą wśród filmów akcji.

W filmie najbardziej zaskakujące jest podejście do tematu, epatujące groteską
i typowym angielskim humorem. Dzieło, którego nie powstydziłby się sam Quentin Tarantino to świetne połączenie różnych gatunków. I tak wielbiciele filmów szpiegowskich będą zachwyceni gadżetami użytymi w filmie, fani sensacji rozsmakują się we wciągającej akcji, a widzowie, którzy chodzą do kina tylko dla rozrywki, ubawią się do łez przy wielu komediowych scenach. Reżyser bawi się formą sprawiając, że Kingsman nazywany jest przez recenzentów pastiszem. Wielbiciele klasycznych filmów akcji mogą czuć się zażenowani oglądając mało wiarygodne sceny walki czy wybuchające kolorowym gazem głowy. Wystarczy jednak podejść z dystansem do filmu Vaughna by stwierdzić, że  film szpiegowski równie dobrze może być osadzony na nieco fantazyjnych fundamentach.

Twórcy zadbali, by obsada filmu roiła się od  sław kina. I tak obok siebie widzimy Colina Firtha, Samuela L. Jacksona, Michaela Caine’a czy Marka Stronga. W rolę Eggsy’ego wcielił się mało znany Taron Egerton, który ma jednak szansę szybko podbić serca kinomaniaczek na całym świecie. Plejada gwiazd świetnie się uzupełnia sprawiając, że film ogląda się bardzo przyjemnie.

Ukłon w stronę twórców należy się również za ścieżkę dźwiękową. Oprócz warstwy instrumentalnej tło muzyczne zapewnia szereg świetnie dopasowanych oraz wpadających w ucho piosenek. Lista utworów zamieszczona na popularnym Spotify już cieszy się ogromnym zainteresowaniem, a po wyjściu z kina pierwszą myślą jest – „Koniecznie muszę znaleźć soundtrack” (potwierdzone nie tylko przez autorkę tekstu).

Można pokusić się o twierdzenie, że Kingsman jest filmem do zadań specjalnych. Smutasów rozbawi do łez. Widzów negatywnie nastawionych do filmów akcji przekona do tego gatunku. Krytyków określających Colina Firtha aktorem „jednej twarzy” skłoni do stwierdzenia, że świetnie potrafi wcielić się w rolę agenta specjalnego,
a narzekających na długość filmu przekona, że dwie godziny spędzone w kinie mogą minąć bardzo szybko.

The following two tabs change content below.
Katarzyna Gurmińska

Katarzyna Gurmińska

Studentka dziennikarstwa, wciąż poszukująca własnej drogi i możliwości rozwoju. Pasjonatka podróżowania, przy okazji licznych tułaczek, zawitała na kontynent Ameryki Południowej, który sprawił, że bezwarunkowo się w nim zakochała i marzy o ponownym spotkaniu z nim. Pomimo odwiedzenia wielu miejsc w Europie i zasmakowania w różnorodnych kulturach twierdzi, że najpiękniejszym miejscem na świecie jest… jej rodzinny Kazimierz Dolny. Uwielbia fotografować, a najlepiej odnajduje się w fotografii reporterskiej. Zakochana w sporcie, w wolnej chwili ogląda mecze piłki nożnej oraz wyścigi kolarskie, a przy sprzyjających warunkach jeździ na rowerze. Interesuje się historią Polski, szczególnie tą sięgającą czasów II wojny światowej.
Katarzyna Gurmińska

Ostatnie wpisy Katarzyna Gurmińska (zobacz wszystkie)