Kamil Durczok – wystarczy chcieć

źródło: Sylwia Kędzierawska
fot. Sylwia Kędzierawska

To miało być spotkanie z dziennikarzem telewizyjnym. Miało mieć ustalony przebieg i być dopięte na ostatni guzik. A co tak naprawdę się działo? Kto nie był, niech żałuje…

Zaczęło się od telefonu z porodówki. Tak, to nie jest żart. Kobieta, która miała prowadzić spotkanie z prezenterem Faktów, zadzwoniła chwilę przed rozpoczęciem z informacją, że właśnie rodzi. Wszyscy obecni wybaczyli chłopcu niezbyt trafione wyczucie czasu. Sam gość był zachwycony wiadomością, twierdząc iż nie spodziewał się, że jego przyjazd może wywołać aż takie emocje.

Potem już nikt nie rodził, ale i tak na nudę nie można było narzekać. Zamiast garniturowego pana z telewizji pojawił się facet w jeansach i koszuli. Roześmiany, lekko speszony i kipiący energią. Zaczęło się.

Wszyscy czekali, aż zacznie opowiadać o tym, jak to jest mówić o 19 do kilku milionów widzów. Owszem, do tej historii też doszliśmy, lecz najpierw zostaliśmy uraczeni krótką anegdotką o tym, jak to świetnie zapowiadający się student prawa zapomniał o Bożym świecie, gdy zobaczył radio. Tak, radio, bo to od niego właśnie u Pana Durczoka zaczęła się cała przygoda z dziennikarstwem.

źródło: Sylwia Kędzierawska
fot. Sylwia Kędzierawska

Nieustanny wyścig z czasem, zmagania ze stresem, ogrom kreatywności i spontaniczności, wyzwanie, misja, powołanie, miłość życia, zamiłowanie i pasja. To między innymi takimi słowami prezenter określił swój zawód. Wiecznie nurtującą nas kwestię cech dobrego dziennikarza rozwiązał stwierdzeniem: ,,wystarczy chcieć”. Według niego, jeśli zamierzasz pracować w najfajniejszym zawodzie świata, to musisz go postawić na szczycie swojej listy. Nie zadawaj pytań o wolne weekendy, urlop, czy o której możesz iść do domu. To twoja pasja, dla niej czas przestaje się liczyć.

,,Każdy dzień jest inny i jednocześnie taki sam”. Każdego dnia wstajesz, jedziesz do pracy, szukasz tematów i historii, którymi chcesz się podzielić z odbiorcami. Niby to samo, niby proste, a jest wielkim wyzwaniem. Już drugiego dnia pracy w TVN, niecałe dwie minuty przed rozpoczęciem wieczornego wydania Faktów, dowiedział się, że obraz na kamerach nie działa i w zasadzie nie ma materiału. Najdłuższe dwie minuty w życiu, błyskawiczne decyzje, profesjonalizm, presja i nie poddawanie się.

Ten zawód, to przede wszystkim ludzie. Nie tylko ci przed telewizorami, ale też ci, którzy otaczają Cię w redakcji, studiu. Liczysz na nich, a oni liczą na ciebie, nie możesz zawalić, powiedzieć, że zaspałeś, że Ci się nie chciało.

Widownia zasypała gościa pytaniami, a on chętnie, wyczerpująco i z humorem na nie odpowiadał. Dowiedzieliśmy się, jak mniej więcej wygląda dzień w redakcji, a także, ile trzeba dać od siebie, żeby robić to, co się kocha. Bo ten zawód to choroba, a on nie wyobraża sobie, że kiedyś mógłby z niego zrezygnować.

Najfajniejszy zawód świata – to dla niego chce Ci się wstawać z łóżka!

The following two tabs change content below.
Justyna Klimkiewicz

Justyna Klimkiewicz

Ciekawa świata i pełna energii. Patrzę na świat przez okulary w kolorze ironii 😉
Justyna Klimkiewicz

Ostatnie wpisy Justyna Klimkiewicz (zobacz wszystkie)