Jeździć każdy może

źródło: www.vitalogy.pl
źródło: www.vitalogy.pl

Mimo zmiennej i kapryśnej aury za oknem, zaczynamy odczuwać nadejście wiosny. Coraz dłuższe dni, wyższe temperatury oraz budzące się dokoła życie. Czas więc oderwać się od komputera, wylogować z fejsa, odpocząć od nauki i ruszyć na rower! Dzięki temu poradnikowi dowiesz się co zrobić, by jazda na rowerze była bezpieczna, a co najważniejsze – przyjemna.

Sprzęt

Zacznijmy od rzeczy najważniejszej, czyli sprzętu. Nie musisz mieć roweru światowej klasy, z ramą karbonową czy hamulcami tarczowymi, by robić sobie wypady rowerowe. Warto jednak pamiętać, że niezależnie od tego, jakim sprzętem dysponujemy – musi być on sprawny! A więc przed wyjazdem sprawdzamy powietrze w oponach, sprawność hamulców oraz stan łańcucha. Rzecz niby banalna, ale warto o niej pamiętać, by uniknąć przykrych niespodzianek na trasie.

Strój

Oglądając Rafała Majkę w akcji pewnie zastanawiałeś się, po co mu taki śmieszny, obcisły strój. Zaletom profesjonalnego stroju kolarskiego można by poświęcić osobną rozprawę, ale nie to jest naszym celem. Jeśli dysponujesz nadwyżką budżetową i nie wiesz co zrobisz z pieniędzmi, to zakup ubrań w sklepie kolarskim będzie świetnym pomysłem. Możesz również trochę zaoszczędzić i kupić ciuchy rowerowe w Decathlonie lub innym dużym sklepie sportowym. Przewiewne, dobrze dopasowane do ciała ubranie zapewnia przede wszystkim wygodę, ponieważ wchłania pot i sprawia, że wyglądamy i czujemy się świeżo.

Prawdziwym zapaleńcom polecam zakup kasku. W Polsce nie obowiązuje nas jeszcze nakaz jazdy w takim nakryciu głowy, ale ma on zdecydowanie więcej zalet niż wad. Owszem, możemy czuć się w nim początkowo śmiesznie, ale oprócz tego, że podnosi poziom bezpieczeństwa, to zapewnia przewiew i sprawia, że głowa się nie poci.

Prowiant

Jeśli nie jedziesz na piknik i nie masz zamiaru zabrać ze sobą kilo kiełbasy czy dziesięciu kanapek, to pamiętaj o dwóch ważnych rzeczach. Po pierwsze: regularne nawadnianie organizmu. Przy jeździe rowerem na targ czy do sklepu nie musisz o tym pamiętać, ale jeśli wybierasz się na dłuższą przejażdżkę, to koniecznie weź ze sobą butelkę lub bidon. W tym miejscu trzeba obalić mit mówiący o tym, że wystarczy sama woda. Lata doświadczeń i setki przejechanych kilometrów mówią, że nie wystarczy. Podczas intensywnego wysiłku pita przez nas woda trafia do organizmu, po czym dość szybko z niego wybywa w postaci potu. A co zostaje w naszym ciele? Nic! Warto więc do wody dolać odrobinę kompotu, świeżego soku lub nawet troszkę cukru. Zawarte w nich składniki odżywcze zostaną w organizmie i dodadzą nam sił. Tak przygotowany napój pij małymi łyczkami co ok. 20 minut.

Druga sprawa to pożywienie. Najlepszym rozwiązaniem jest zjedzenie po drodze banana lub batonika zbożowego. Po solidnej jeździe można pozwolić sobie również na batonika czekoladowego, który doda nam energii i sprawi, że zyskamy siłę do dalszej jazdy.

Rozgrzewka

Przygotowaliśmy rower, ubraliśmy się oraz zadbaliśmy o picie i jedzenie. Przed wyruszeniem w drogę musimy jeszcze odpowiednio się rozgrzać. Jeśli planujesz intensywny sezon, to warto odpowiednie ćwiczenia wykonywać regularnie, już na kilka tygodni przed pierwszą jazdą. Pamiętaj wtedy o wzmocnieniu mięśni pleców, ponieważ jazda na rowerze mocno obciąża dolny odcinek kręgosłupa. Bezpośrednio przed wyjazdem warto rozgrzać mięśnie. Kilka skłonów, wymachy ramion i bieg w miejscu powinny załatwić sprawę i zniwelować ryzyko kontuzji.

Jazda!

Możesz już ruszać w drogę. Obmyśl trasę i zadzwoń do przyjaciół – nie ma przyjemniejszej jazdy niż jazda w grupie! Nie zniechęcaj się po drodze. Zmęczenie i ból mięśni to normalne objawy. Jeśli się nie poddasz i będziesz jeździć regularnie, to już wkrótce zauważysz rezultaty. Wzmocnione mięśnie ud, łydek i ramion oraz ogólna satysfakcja gwarantowane!

W Lublinie też można

Jeśli nie masz swojego roweru, a studiujesz bądź po prostu mieszkasz w Lublinie, możesz skorzystać z Lubelskiego Roweru Miejskiego. Cykliści ponownie opanowali nasze miasto, a rozrastająca się sieć stacji sprawia, że sprzęt możesz wypożyczyć praktycznie w każdym, ważniejszym punkcie miasta. By uniknąć stania autem w korkach lub wątpliwej przyjemności podróżowania zatłoczonym mpkiem, musisz poczynić trzy, proste kroki.

Po pierwsze: zarejestruj się na stronie https://lubelskirower.pl i wpłać minimum 10zł opłaty inicjalnej.

Po drugie: znajdź terminal, naciśnij „Wypożycz” i podaj numer telefonu oraz pin. Odepnij rower i ciesz się jazdą.

Po trzecie: po zakończeniu jazdy odprowadź rower do dowolnego terminala.

Prawda, że nieskomplikowane? Z lubelskiego systemu możesz korzystać 24h na dobę, 7 dni w tygodniu. Masz do dyspozycji 40 stacji, 400 rowerów i 100km dróg rowerowych. A więc ruszaj!

Na wymienionej wcześniej stronie znajdziesz praktyczne porady, cennik oraz mapkę z terminalami, przy których możesz wypożyczyć rower.

The following two tabs change content below.
Katarzyna Gurmińska

Katarzyna Gurmińska

Studentka dziennikarstwa, wciąż poszukująca własnej drogi i możliwości rozwoju. Pasjonatka podróżowania, przy okazji licznych tułaczek, zawitała na kontynent Ameryki Południowej, który sprawił, że bezwarunkowo się w nim zakochała i marzy o ponownym spotkaniu z nim. Pomimo odwiedzenia wielu miejsc w Europie i zasmakowania w różnorodnych kulturach twierdzi, że najpiękniejszym miejscem na świecie jest… jej rodzinny Kazimierz Dolny. Uwielbia fotografować, a najlepiej odnajduje się w fotografii reporterskiej. Zakochana w sporcie, w wolnej chwili ogląda mecze piłki nożnej oraz wyścigi kolarskie, a przy sprzyjających warunkach jeździ na rowerze. Interesuje się historią Polski, szczególnie tą sięgającą czasów II wojny światowej.
Katarzyna Gurmińska

Ostatnie wpisy Katarzyna Gurmińska (zobacz wszystkie)