Jeden Gracz, jedno życie

gracz-witaj-w-brudnym-swiecie-futbolu-b-iext23174427Wielkim czytelnikiem nie jestem. Bardzo rzadko książka jest w stanie mnie zaciekawić, a ukończenie jakiegoś tytułu graniczy z cudem. Inaczej było jednak tym razem. Od pierwszego newsa, przez zamówienie przedpremierowe, aż do otrzymania książki miałem nadzieję, że wreszcie będzie to ta pozycja, która mnie tak wciągnie, że nie będę się mógł od niej „odkleić” przez długie godziny. Miałem nadzieję, że ta książka faktycznie „zasysa” jak to zostało napisane na okładce. I nie zawiodłem się.

Mimo, że na okładce mamy mężczyznę trzymającego piłkę, który twarzą skierowany jest w stronę Stadionu Narodowego, to samego futbolu w książce jest bardzo mało. Jednak niemal każdy, kto przez fabułę się „przewinie” jest z nim związany. Akcja powieści rozgrywa się na dość małej przestrzeni. Do tego przez całą akcję pada obficie deszcz. Zaduch i ciężkie powietrze tylko potęgują atmosferę fałszu, obłudy i ciężkiego losu wielu mieszkańców. To wszystko pozwala nam się wczuć w brutalny świat stolicy, która wiele już niejednemu odebrała, ale dała też możliwości większe niż gdziekolwiek indziej. Realistyczne miejsca bardzo pomagają nam wyobrazić sobie to, gdzie w danym momencie znajdują się bohaterowie. Nawet prawdziwe nazwy przebojów muzycznych początkowo drażnią, ale z czasem dają się lubić. Gwarantuję, że ktoś na pewno odnajdzie tam jeden z kawałków, które zna i z chęcią słucha.

Uwagę zwraca bardzo ciekawie i mądrze poprowadzona cała akcja. Zaczyna się dość brutalnie, od samobójczej śmierci. W tym momencie na myśl może przyjść to, że książka będzie retrospekcją, akcja będzie się działa od tyłu, aż do feralnego wieczoru, zakończonego na dachu jednego z warszawskich wieżowców. Czytelnik szybko jednak przekonuje się, że nie oto chodziło autorowi. Równolegle prowadzone jest kilka wątków, tak aby czytelnik nie znudził się jednym. Należą do nich między innymi zagadkowa, samobójcza śmierć Michała Tkaczyka, czy też próba zrobienia kariery w futbolu przez jego brata Janka. Każdy z wątków bardzo sprytnie się ze sobą wiąże. Tutaj nic nie dzieje
i nie działo się przypadkowo. Wiele razy można odnieść wrażenie, że nie do końca to wszystko ma sens, ale nagłe zwroty akcji przywracają nas na dobre tory. Do głowy co chwila przychodzą pomysły, co wydarzy się dalej oraz do kogo z realnego świata w tym momencie nawiązuje autor. Sprawia to wiele frajdy, ponieważ czasem ma się przed oczami piłkarza, który zawodowo biega po boiskach, a jest łudząco podobny do bohatera „Gracza”.
Liczne bankiety, imprezy, całonocne orgie, niemoralne propozycje, zdrady, nie tylko te małżeńskie – znajdziemy tutaj tego wiele. To, co najczęściej zostaje w szatni, czy też pokojach prezesów, tutaj na siłę będzie wyciągane poza mury stadionu. Skończy się to tragicznie dla niejednego z bohaterów, a także stanie na przeszkodzie do wielkiej kariery dla tych, którzy chcą być uczciwi.

Gracz – to najlepsze z możliwych słów na tytuł. Ludzie są tylko pionkami na ogromnej arenie, którą jest Warszawa. Każdy ich kolejny krok determinuje to, co wydarzy się w niedalekiej perspektywie. Przyszłość tworzona jest przez ludzi mających władzę, pieniądze i liczne kontakty w świecie mafijnym. Wszystko to jest niesamowicie realne.

Zaskakuje, ale jednocześnie intryguje grą, jaką prowadzi Przemysław Rudzki z czytelnikiem. Każdy, kto choć trochę zna futbol „od kuchni” powinien się tą lekturą zainteresować, a ona odwdzięczy się kilkugodzinnym „seansem” na poziomie dobrego kryminału.

The following two tabs change content below.
Rafał Pruszkowski

Rafał Pruszkowski

Mieszkam na co dzień w Bełżycach, miasteczku 25 km na zachód od Lublina. Od dziecka bardzo interesuje się sportem, z czym wiąże się regularna gra w piłkę, czy przemierzanie tysięcy kilometrów na rowerze. Drugą z moich największych pasji jest lotnictwo i fotografowanie wszelkich statków powietrznych. W przyszłości chciał bym móc pisać o jednym i drugim. Póki co fajnie jest zbierać doświadczenie i pisać w "Coś nowego" 🙂
Rafał Pruszkowski

Ostatnie wpisy Rafał Pruszkowski (zobacz wszystkie)