„Islam nie jest religią pokoju” – Paweł Lisicki

dzihad-i-samozaglada-zachodu-b-iext29222294Od dłuższego czasu światowe media chcą nam na wszelkie możliwe sposoby przekazać, że islam to piękna religia, która została wypaczona przez ekstremistów. Mało tego, dominują głosy, że muzułmańscy terroryści nie mają nic wspólnego z wiarą w Allaha. Apogeum takiego zachowania miało miejsce po ubiegłorocznych zamachach w Paryżu. Komentatorzy z całego świata bronili się rękami i nogami przed nazwaniem terrorystów islamistami. Podobna narracja od kilku lat dotyczy nazistów, którzy z Niemcami nie mają wiele wspólnego. Próbę przedstawienia islamu i jego działania we współczesnej Europie podjął Paweł Lisicki w książce „Dżihad i samozagłada Zachodu”.

Redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” od wielu lat porusza w swych publikacjach temat religii. „Kto zabił Jezusa?”, „Czy Jezus był Bogiem?”, „Tajemnica Marii Magdaleny” to książki z pogranicza teologii, filozofii i literatury, które są doskonałą analizą Biblii, a także chrześcijaństwa i judaizmu. Przez ostatnie lata te religie odeszły jednak w cień i na pierwsze miejsce wysunął się islam. Co prawda, według badań m.in. Dicka Slikkersa, do 2050 roku wyznawców Allaha nie będzie więcej niż chrześcijan, ale ich liczba wzrośnie z 1,6 mld w 2010 do 2,76 mld w 2050. Co istotne, według tych badań, przeprowadzonych dla Grupy Project Care, największy spadek wyznawców chrześcijaństwa nastąpi w Europie i to aż o 30%. Przy ogólnym bardzo dużym wzroście liczby muzułmanów poważnie zagrożona będzie tożsamość europejska, która mimo krzyku wielu „specjalistów” ma korzenie stricte chrześcijańskie. Takie wnioski przedstawione są we Wstępie książki „Dżihad i samozagłada Zachodu”.pf_15.04.02_projectionstables8

W pierwszej części „Na manowcach dialogu” Paweł Lisicki analizuje zachowania kościoła katolickiego i jego błędy w relacjach z islamem. Przedstawia wyprawy krzyżowe jako newralgiczny moment spotkania tych dwóch zupełnie różnych religii. Usprawiedliwia krucjaty i podaje sensowne argumenty. Przytacza m.in. wnioski Piusa II, dotyczące islamu na Wschodzie: chodziło nie o podporządkowanie sobie tego lub innego księcia, nie o wzrost potęgi, ale o poddanie pod stopy islamu całego świata. Przedstawione są również przykłady bezlitosnego działania islamistów na chrześcijanach, na terenach zajętych przez muzułmanów. Pokazana jest tu konfrontacja religii miłości z religią nienawiści. Jak w chrześcijaństwie Biblia oraz nauki Kościoła nakazują miłować niewiernych i dostrzegać w nich dobro tak islam pozwala osoby, które nie chcą nawrócić się na wiarę Allaha, bezkarnie zabić. W kontekście tego rozdźwięku dodatkowo mocno brzmi historia Allama, nawróconego na chrześcijaństwo muzułmanina, któremu islamiści grozili śmiercią. W tej konkretnej sytuacji, postępowania przedstawicieli zarówno jednej jak i drugiej religii pokazują w sposób bezpośredni, że chrześcijaństwo nie jest w pozycji dialogu z islamem, ale staje się pokornym słuchaczem muzułmańskiego monologu.

Druga część książki to analiza Koranu. Święta księga islamu jest tu rozebrana na części i dokładnie zbadana. W poszczególnych rozdziałach znajdują się porównania do Biblii. W każdym z nich Koran w konfrontacji z faktami i nauką wypada blado, a każdy argument podważający jego wiarygodność jest poparty starannie przedstawionymi dowodami. Według badaczy, bardzo prawdopodobne jest na przykład to, że nastąpił błąd w tłumaczeniu Koranu i to w najbardziej uderzającym tekście sury pięćdziesiątej piątej. Mówi on, że na wiernych po śmierci będą czekać dziewice. Według Luxenberga sprawa wygląda dla mężczyzn znacznie mniej pociągająco. Zamiast gotowych oddać się rozkoszom dziewic w raju czekają: zwieszające się z gałęzi owoce, których nikt nie dotknął. Takich przykładów jest więcej. Dodatkowo Lisicki porównuje Jezusa i Mahometa pod wieloma względami. Szczegółowa analiza jest bardzo ciekawa i poparta interesującymi przykładami. W tej części padają też mocne słowa, mówiące o tym, że islam nie jest religią pokoju. Słowa, których obecnie nie jest w stanie wypowiedzieć żaden liczący się polityk, w obawie nie tylko przed oskarżeniem o obrazę religijną, ale i o swoje życie. Słowa potwierdzające ocenę islamu i stosowanie w jego imię przemocy wypowiada profesor Samir Khali, jezuita z Papieskiego Instytutu Wschodniego: Wszyscy terroryści dokonują swych zamachów w imię Boga i to nie jakiegokolwiek Boga, lecz Boga islamu.  Co więcej, każde z tych ugrupowań przed dokonaniem ataku musi udać się do imama, aby ten zezwolił na atak (…). Wydając takie orzeczenie zezwala na zabicie w obronie Boga i religii islamskiej. A zatem mówienie, że to wszystko nie ma z islamem nic wspólnego, jest nieprawdą. Paweł Lisicki w tej części swojej książki obala wiele mitów dotyczących islamu i podaje sporo faktów oraz przykładów, które dotychczas bardzo rzadko pojawiały się w dyskusjach publicznych.

30413_600

W zakończeniu redaktor „Do Rzeczy” dochodzi do smutnych wniosków. Chrześcijaństw taka bardzo się przeobraziło, aby dotrzeć do różnych odbiorców, że paradoksalnie stało się dużo mniej atrakcyjne od islamu. To właśnie ta religia ma dawać mocniejsze fundamenty i oparcie w Bogu. W Bogu, który nie jest ani miłosierny, ani litościwy, a mimo to przyciąga do siebie. Jeśli więc proces upadku chrześcijaństwa i samych chrześcijan się nie zakończy, to za pół wieku Europa będzie muzułmańska.

Książka Pawła Lisickiego to kopalnia wiedzy o islamie. Informacje przedstawione są w sposób ciekawy i interesujący. Czyta się ją bardzo szybko, a przykłady zostają na długo w pamięci. Warto też do niej sięgnąć, zwłaszcza teraz, kiedy toczy się dyskusja na temat islamu i chrześcijaństwa, ale brakuje jej merytorycznych argumentów.

Co prawda nie ze wszystkimi ocenami w tej książce zgadzam się, uważam, że niektóre z nich są trochę przesadzone. Brakuje mi również, jeśli chodzi o chrześcijaństwo, poruszenia kwestii działalności Świętej Inkwizycji, ale nie ma ona zasadniczo, aż takiego związku z islamem, więc nie będę się jej mocno czepiał, bo całościowo „Dżihad i samozagłada Zachodu” jest pozycją naprawdę godną polecenia.

The following two tabs change content below.