Czy Islam może żyć w symbiozie z inną religią?

islam nie jest religią pokojuCzłowiek od zarania dziejów  poszukiwał tajemniczej siły, która zapewniłaby mu bezpieczeństwo i ochronę. Wielcy wodzowie przed walką modlili się do różnych bogów. Zwycięzcą mógł zostać tylko jeden, stąd zmiana bożków na innych była bardzo dynamiczna. W końcu narodziło się chrześcijaństwo. Rozwijał się też judaizm, islam, buddyzm, a także wiele innych. Ze wszystkich religii najbardziej kontrowersyjną, również w kontekście obecnych wydarzeń, wydaje się być islam. Religia będąca wyjątkową, ponieważ jako jedyna nie zabrania, a wręcz nakazuje zabijać w imię Boga.

Na początku należy wyjaśnić, jakie założenia ma islam. Jest wiarą w jednego Boga, czyli wiarą monoteistyczną. Jeżeli chodzi o liczbę wyznawców, to jest drugą religią na świecie (pierwszą jest chrześcijaństwo). Ortodoksyjny islam dzieli się na trzy główne odłamy: sunnicki, szyicki i charydżycki. W religii tej, świętą księgą jest Koran, co oznacza „recytację”. Księga składa się z rozdziałów i wersetów, które nazywają się odpowiednio sury i aje. W Koranie, tak jak w Biblii, są nakazy i zakazy. Koran nakazuje pomoc biednym, płacenie jałmużny, przebaczenie, wiarę w Boga. Zakazuje zabójstwa (ale czyni wyjątki), samobójstwa, kradzieży, kłamstwa, cudzołóstwa i oddawania czci bogom innym niż Bóg jedyny. Islam nie uznaje rozdziału życia świeckiego od religijnego.

Czy więc islam może żyć w symbiozie z inną religią?  Pierwsze, co nam przychodzi na myśli, to ostatnie ataki terrorystyczne, które miały miejsce 13 listopada 2015 roku w Paryżu i Saint-Denis oraz 22 marca 2016 roku w Brukseli. W atakach we Francji zginęło łącznie 137 osób, ponad 300 zostało rannych. W atakach w Belgii zginęło 35 osób, ponad 316 zostało rannych. Co łączy te ataki z islamem? Czy zakwalifikowanie tych ataków jako terroryzm, będzie wystarczające? Ponieważ zostały one przeprowadzone przez zagorzałych islamistów, możemy mówić o wojnie religijnej. W tym momencie należy pamiętać o tym, do czego wzywa Koran w surze dziewiątej.
Dotrzymajcie wiernie zawartego z bałwochwalcami przymierza; jeżeli oni sami nie łamią go, i jeżeli nie dają pomocy waszym nieprzyjaciołom przeciw wam. Bóg kocha tych, którzy Go boją się. Po upływie świętych miesięcy, zabijajcie niewiernych wszędzie gdzie ich napotkacie, bierzcie ich w niewolę, oblegajcie im miasta, ze wszystkich stron stawcie na nich zasadzki. Jeżeli się nawrócą, i odprawiać będą modlitwy, zapłacić powinni haracz święty: zostawcie ich w pokoju. Pan jest miłosierny i łaskawy.” (9:4-5)

W wypowiedziach imamów często słyszymy, że Islam jest religią dobra, miłości. Powie nam to również każdy islamista. Być może kiedyś tak miało być, ale możliwość dowolnego interpretowania Koranu spowodowała, że zaczęto używać tej religii jako głównego argumentu przeciw niewiernym, czyli wyznawcom innych religii, a przede wszystkim  katolikom. W wyniku takich ruchów powstało Państwo Islamskie. Co prawda, główne grupy muzułmanów odmawiają jego uznania, ale tak naprawdę nie wiadomo, na ile wiarygodne są te komunikaty. Co może być celem PI? Zastraszenie świata i drenaż skarbców narodowych różnych państw? Możemy tylko snuć domysły. Jednym z nich jest taki, który mówi o ustanowieniu światowej hierokracji, czyli systemu ustrojowego państwa, w którym władzę sprawują kapłani. Hierokracji, która jest oparta na zasadach szariatu, czyli prawa normującego życie wyznawców islamu. Czy ten proces już trwa? Kraje takie jak Francja, Holandia, Niemcy czy Belgia już w tej chwili posiadają ogromną liczbę wyznawców islamu.

Czy Europa przeżyje coś podobnego z dnia 12 września 1683 roku? Nie wiadomo. W tej chwili możliwe są różne scenariusze.

Islam 2

Reasumując. Biorąc pod uwagę to wszystko, odpowiedź nasuwa się sama. Nie można tutaj mówić o jakiejkolwiek symbiozie. Przynajmniej na razie. Jednak wszystko zależy od samych wyznawców islamu. Często błędna interpretacja Koranu prowadzi do nieporozumień i nienawiści. Wizja opanowania świata przez ich religię odbiera im resztki zdrowego rozsądku. Prowadzi do obłędu. Mimo to, powinni pamiętać, kto napisał te słowa: Venimus, vidimus et Deus vicit.

Autor:  Wojciech Garbacz

The following two tabs change content below.