ifp

Letnia akademia dla dziennikarzy

W ciągu trzytygodniowego kursu (Ostkurs) dziennikarze z Europy Środkowo-Wschodniej realizowali intensywny trzytygodniowy program dziennikarski. Ostkurs istnieje już od 1993 roku. Organizacja i nadzór nad projektem spoczywały w rękach Berharda Rude pełniącego rolę koordynatora.
W tym roku udział brało 15 osób z krajów Europy i Azji – Armenii, Bułgarii, Gruzji, Kazachstanu, Polski, Rosji, Ukrainy i Węgier.

Start

Słynna niemiecka punktualność dawała swe znaki dziennikarzom z zagranicy – do końca zmagaliśmy się ze sztywnym harmonogramem. Nieraz, przez brak przyzwyczajenia do takiej dyscypliny, zaprzepaściliśmy ustalony czas odjazdu.

Każdy program dziennikarski prowadzony był przez innego specjalistę. Po pierwszym dniu zajęć zwiedzaliśmy miasto z przewodnikiem, który chętnie opowiadał o historii Monachium.
W ciągu pierwszego tygodnia zdobywaliśmy wiedzę z zakresu pisania wiadomości oraz weryfikacji informacji pozyskanych drogą online. Po zajęciach wybraliśmy się na umówioną rozmowę z ojcem Helmutem, w trakcie której dyskontowaliśmy o sprawach związanych z wiarą i Kościołem na całym świecie.
Poza nauką teoretycznych pojęć i praktykami, była też część przeznaczona na różnego rodzaju spotkania. Zwiedziliśmy bawarski Landstag (odpowiednik parlamentu krajowego), przysłuchując się posiedzeniu plenarnemu się polityków reprezentujących niemieckie partie polityczne.  Na zakończenie dnia zostaliśmy zaproszeni przez członków parlamentu na kolację, co było zdarzeniem absolutnie wyjątkowym i nieczęsto się zdarzającym.

Byliśmy także gośćmi w redakcji Suddeutsche Zeitung. Pierwszy tydzień zakończyliśmy wizytą w budynku, w którym urzęduje kanclerz Landstagu. W niedzielę wieczorem, w naszej prywatnej kaplicy, mogliśmy odśpiewać wraz z ojcem Helmutem kanon Taize Laudate omnes gentes.

Półmetek

W każdą środę dziennikarze mieli okazję złapać głębszy oddech przed kolejnym intensywnym dniem, bowiem od 8.00 rano braliśmy udział w medytacji, w specjalnie do tego przygotowanej sali.

W drugim tygodniu gromadziliśmy wiedzę na temat pisania reportaży. Kiedy już każdy wybrał swój temat, wyruszaliśmy samodzielnie w miasto w poszukiwaniu materiału. Dopiero następnego dnia redagowaliśmy swoje teksty. Kolejną nowością był Mobile Reporting, czyli reportaż tworzony za pomocą telefonu. Musieliśmy przeczytać 16 reportaży, ponieważ kolejnego dnia były one omawiane przez dziennikarkę prowadzącą zajęcia, w trakcie których mogliśmy też zgłaszać swoje uwagi. Nasze mobilne reportaże tworzyliśmy w czasie weekendu, po wcześniej odbytej wycieczce. Żadna minuta nie została zmarnowana, a na lenistwo nie było czasu.

 

Koniec

Z dnia na dzień poprzeczka była podnoszona coraz wyżej, dlatego ostatni tydzień okazał się być najbardziej wymagający i stresujący. Rozpoczynając go od wizyty w siedzibie bawarskiego radia skończyliśmy na wywiadach przed kamerą w studiu telewizyjnym, rozmawiając z politykami Parlamentu Europejskiego oraz drem Lukasem Kohlerem (DFP – poseł do Bundestagu), których pytaliśmy o zagadnienia dotyczące ochrony klimatycznej i bieżących spraw politycznych.
By odpocząć po pracowitym tygodniu, wybraliśmy się na wycieczkę, płynąc do pięknego Prien am Chiemsee, a stamtąd do Herrennsel i Fraueninsel  Po drodze odwiedziliśmy zamek Herrenchiemsee króla Ludwika II, zachwycając się olbrzymim ogrodem i złotym wyposażeniem budynków pałacowych. Wieczorami chętnie odpoczywaliśmy nad rzeką Isar.

Na ulicach Monachium można było podziwiać nie tylko drogie samochody, ale też… pić piwo do śniadania, co, jak rychło się przekonaliśmy, wcale nie było odbierane jako nietakt (ciekawostka: w Bawarii można legalnie wypić kufel już od 16. roku życia).

W dniu wyjazdu nie żegnaliśmy się z wielkim żalem, każdy z nas przecież wie, że jeszcze kiedyś powrócimy do pięknego Monachium…

https://www.facebook.com/journalistenschule.ifp/

                                          

Zdjęcia: dzięki uprzejmości uczestników kursu.

The following two tabs change content below.
Natalia Nigborowicz

Natalia Nigborowicz

Jestem Natalia, pasjonują mnie podróże i odkrywanie świata. Wolny czas chętnie poświęcam dobrej książce. Zawsze przegrywam z kawałkiem czekolady.
Natalia Nigborowicz

Ostatnie wpisy Natalia Nigborowicz (zobacz wszystkie)