„Głos młodych musi być słyszalny” – Tomasz Tokarski

ttMłody i pełen zapału. Ostatnio zorganizował wraz z Uczelnianym Samorządem Studentów KUL oraz samorządami studenckimi innych uczelni Lubelskie Dni Kultury Studenckiej. Teraz startuje w wyborach do Europarlamentu. Skąd w nim tyle energii i chęci do działania? Z Tomaszem Tokarskim rozmawiał Damian Racławski. 

Damian Racławski: Za nami Lubelskie Dni Kultury Studenckiej „Juwenalia – Feliniada – KULturalia” 2014… Jak się po nich czujesz, jako jeden z głównych twórców tego święta studentów?

Tomasz Tokarski: Jestem dumny, że udało się zorganizować tak dużą, studencką DSC_0547imprezę. Cieszę się, że w organizację tego wydarzenia zaangażowało się pięć samorządów studenckich, którym przyświecała idea współpracy. Samorządy studenckie KUL, Politechniki, UP, WSEI i WSNS pokazały, że można się zjednoczyć wokół wspólnego celu. W sumie, tegoroczna impreza to wydarzenie historyczne, bez precedensu, nigdy wcześniej bowiem zjednoczenie lubelskich uczelni nie przełożyło się na realne działania na taką skalę. Uczestniczyłem więc w czymś szczególnym. Dużo kosztowała nas „batalia” o korowód studencki, a także organizacja koncertów plenerowych czy wydarzeń towarzyszących, ale z perspektywy czasu, śmiało można powiedzieć, że było warto.  Czuję ogromną satysfakcję z faktu, że wspólna impreza „Juwenalia – Feliniada – KULturalia” cieszyła się tak dużym zainteresowaniem studentów .

D.R.: Pięć samorządów, wielu zaangażowanych ludzi… Jak wyglądały przygotowania do takiego przedsięwzięcia?

Tomasz Tokarski: Przygotowania do święta studentów zaczęły się już na początku bieżącego roku akademickiego. Po tym, jak samorządy studenckie pięciu uczelni doszły do porozumienia w sprawie organizacji wspólnej imprezy, nastąpił podział obowiązków i realizacja zadań. Szczególnie ważne było ustalenie harmonogramu, zaproszenie zespołów, a także pozyskanie sponsorów. Wszystko przebiegło pomyślnie. W tym miejscu chciałbym gorąco podziękować Piotrkowi, Marcie, Marcinowi i Łukaszowi z Event Studio za olbrzymie wsparcie przy tegorocznych LDKS-ach.

D.R.: Tegoroczne „Juwenalia – Feliniada – Kulturalia”  zgromadziły tysiące młodych ludzi. Był to niewątpliwy sukces. Czy możesz zdradzić plany na przyszły rok?

Tomasz Tokarski: Ciężko teraz mówić o planach na przyszły rok. Tegoroczne doświadczenia pokazały, że warto zorganizować jedną, wspólną, dużą imprezę studencką. W październiku przewodniczący wszystkich lubelskich samorządów studenckich znów usiądą do rozmów i podejmą wiążące decyzje na temat przyszłorocznych Lubelskich Dni Kultury Studenckiej. Nie chciałbym teraz wybiegać przed szereg i snuć plany na przyszłość.

D.R.: Funkcja Przewodniczącego Uczelnianego Samorządu Studentów KUL jest niewątpliwym prestiżem, ale czy możesz realnie wpływać na kształtowanie naszego Uniwersytetu? W jaki sposób?

Tomasz Tokarski: Funkcja przewodniczącego samorządu studenckiego to dla mnie spore wyróżnienie, ale też zobowiązanie, reprezentuję w końcu całą społeczność DSC_0742studencką KUL. Wielokrotnie czuję ten ciężar odpowiedzialności na swoich barkach. Funkcja przewodniczącego samorządu studenckiego wiąże się z wieloma obowiązkami – reprezentuję studentów w Senacie KUL i w Komisji Stypendialnej KUL,  biorę udział w podejmowaniu decyzji dotyczących podziału dotacji na Fundusz Pomocy Materialnej i podpisuję porozumienie w tej sprawie,  negocjuję wysokość środków przeznaczonych na działalność studencką, sporządzam i wykonuję budżet USS, zasiadam w komisjach dyscyplinarnych oraz w dwóch radach wydziału na WPPKiA oraz na WNS, jestem delegatem do ogólnouczelnianych porozumień studenckich. Ponadto odpowiadam za organizację KULturaliów i innych wydarzeń studenckich. Wszystko to powoduje, że samorząd studencki, na czele którego stoję, ma realny wpływ na kształt i funkcjonowanie naszego Uniwersytetu. Przy tej okazji, chciałbym serdecznie podziękować osobie, która bardzo mocno wspiera samorząd studencki. Tą osobą jest Pan Prorektor ds. Studenckich prof. Krzysztof Narecki. Tylko Pan Rektor może powiedzieć, ile razy w tygodniu ja i moi współpracownicy potrafimy zajmować mu jego cenny czas. Otwartość i zaufanie Pana Rektora są kluczem do naszych sukcesów. Nie wyobrażam sobie innej osoby na tym stanowisku.

D.R.: Jesteś Przewodniczącym USS KUL, pełnisz funkcję Przewodniczącego Regionu Lublin w Fundacji Studenckie Forum Bussines Centre Club, zarządzasz Akademickimi Inkubatorami Przedsiębiorczości w Lublinie, prowadzisz własną firmę, organizujesz co roku Lubelskie Forum Przedsiębiorczości i Innowacji oraz Galę Sukcesu. To tylko te niektóre, najważniejsze aktywności. Skąd bierzesz na to energię i czas?

Tomasz Tokarski: Na moją aktywność składa się kilka czynników. Po pierwsze, staram się umiejętnie zarządzać swoim czasem, a nie mam go dużo. Po drugie, zawsze stawiam sobie wysokie cele i chcę je zrealizować. Po trzecie, mam przyjemność współpracować z cudownymi ludźmi, których zarażam swoją wizją. Nie sposób teraz wymienić wszystkich osób, z którymi działam, ale bez nich wiele inicjatyw mogłoby się nie odbyć. Takie wydarzenia jak Lubelskie Forum Przedsiębiorczości i Innowacji, Gala Sukcesu czy KULturalia 2014 wymagają wiele pracy i poświęcenia – zarówno mojego jak i moich współpracowników. Wielkie słowa uznania dla przedstawicieli USS, SF BCC czy AIP.

D.R.: Do tego doszła teraz polityka. 25 maja startujesz w wyborach do Europarlamentu. Co Cię ku temu skłoniło?

Tomasz Tokarski: Jestem zdania, że w przestrzeni publicznej musi nadejść wreszcie rewolucja pokoleniowa. Młodzi ludzie muszą wziąć ster państwa w swoje ręce. Poza tym nie wszystko można osiągnąć działaniami społecznymi, trzeba w pewnym momencie zaangażować się w politykę, bo to politycy decydują o naszym życiu. Gdy więc otrzymałem propozycję startu z list Komitetu Wyborczego Polska Razem Jarosława Gowina w wyborach do Parlamentu Europejskiego,  zdecydowałem się na podjęcie tego wyzwania. Startuję jako kandydat bezpartyjny, a w swojej kampanii wyborczej akcentuję problemy i dążenia młodego pokolenia. Gowin stworzył nową, ciekawą inicjatywę, która chce dokonać wielu istotnych reform w Polsce. Profil ugrupowania mi odpowiada. Jest to bowiem partia konserwatywna światopoglądowo, liberalna gospodarczo i eurorealistyczna. Za główny cel stawia sobie ona poprawę warunków życia w naszym kraju, aby kolejne tysiące Polaków nie musiało emigrować za chlebem. Uważam więc, że podjąłem słuszną decyzję.

D.R.: Masz 24 lata, jesteś studentem prawa i politologii… W jaki sposób chcesz działać w UE na rzecz Polski?

tomTomasz Tokarski: Mimo młodego wieku, jestem osobą doświadczoną i odpowiedzialną. Wiem, jakie problemy trapią młode pokolenie Polaków, wiem również, czego oczekują moi rówieśnicy i wiem też, jak te pragnienia zrealizować. Moją wiedzę i doświadczenie chcę spożytkować, tworząc rzeczywistość polityczną i społeczną mojego kraju, regionu, miasta. Lubelszczyzna potrzebuje osób młodych, ambitnych, energicznych, które są w stanie wnieść nowe spojrzenie i nową jakość do życia politycznego. W Parlamencie Europejskim chcę przede wszystkim bronić interesów młodego pokolenia. Głos młodych musi być słyszalny i respektowany w Brukseli. Ponadto chcę stać na straży polskich wartości oraz działać na rzecz rozwoju Lublina i Lubelszczyzny. Chcę „silnej Polski w solidarnej Europie”.

D.R.: Na listach różnych komitetów znalazły się młode osoby. Czy to znak, że młodzi zaczęli bardziej interesować się przyszłością naszego kraju i chcą o nią dbać w sposób bezpośredni?

Tomasz Tokarski: Chciałbym, żeby tak było. Nie znam pobudek, z jakich inne młode osoby startują w wyborach. Mam nadzieję, że świadomość obywatelska młodego pokolenia wzrasta. Młody elektorat musi zrozumieć, że to o ich przyszłość chodzi w wyborach europejskich, samorządowych, parlamentarnych.

D.R.: Masz mnóstwo do roboty, a jakie są Twoje plany na przyszłość. Jak tam praca magisterska?

Tomasz Tokarski: Jestem na etapie pisania magisterki. Mam nadzieję, że zdążę w terminie oddać gotową pracę. Plany na przyszłość? Mam wiele pomysłów na siebie. Nie chciałbym jednak ich zdradzać. Czas pokaże, które plany uda się zrealizować. Jestem człowiekiem, który lubi osiągać swoje cele, więc jestem dobrej myśli.

D.R.: Znajdujesz w tym wszystkim czas dla siebie?

Tomasz Tokarski: Staram się, choć nie przychodzi to łatwo. Coraz mniej czasu znajduję na uprawianie sportu, spotkania ze znajomymi, rozrywkę. Trzeba jednak jakoś godzić przyjemne z pożytecznym.

D.R.: Zdarzają Ci się czasem momenty, że masz wszystkiego dość?

Tomasz Tokarski: Nie mam takich momentów. Jestem niepoprawnym optymistą, który nigdy się nie poddaję.

D.R.: Co Cię motywuje do działania? Masz jakąś dewizę życiową?

Tomasz Tokarski: Do działania motywuje mnie ciągła chęć rozwoju, osiągania nowych celów, szukania dobrych rozwiązań i zdobywania cennych doświadczeń. Cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte powiedział kiedyś mądre słowa: „Każdy nosi swoją buławę marszałkowską w plecaku”. Ta przysłowiowa buława, tak naprawdę, dotyczy każdego z nas. Każdy z nas ma taką buławę w plecaku. Nie obawiajmy się zatem mieć marzenia, również te wielkie. Spójrzmy na życiorysy znanych ludzi i trzymajmy się wersji, że nie święci garnki lepią.

The following two tabs change content below.