Exodus, czyli wyjście Mojżesza na skróty

źródło:filmweb.pl
źródło:filmweb.pl

„Mojżesz to jeden z największych bohaterów wszech czasów, a jego życie to niesamowity materiał na film. Walka z Hetytami, niezwykłe budowle, plagi, rozstąpienie się Morza Czerwonego – aż się prosi, by zrobić film. Uwielbiam opowieści zapierające dech w piersiach i osadzone w konkretnych realiach historycznych. Pragnąłem pokazać starożytny Egipt tak, jak jeszcze nikt tego nie zrobił.” Tak o filmie opowiadał reżyser – Ridley Scott. Czy faktycznie udało mu się stworzyć dzieło godne ekranizowanej opowieści?

Przez ostatnie lata fani herosów i superbohaterów nie mają na co narzekać. W kinach regularnie pojawiają się postacie z mitologii, czy komiksów. Strażnicy Galaktyki, Spider-Man, X-Mani, Herkules to tylko niektórzy z nich. Takie produkcje zawsze odniosą większy lub trochę mniejszy sukces. A gdyby tak zainspirować się historią z najważniejszej księgi świata – Biblii? Przekonał się o tym Aronofsky i Russell Crowe, na których spadła fala krytyki, po  filmie Noe: Wybrany przez Boga. Ridley Scott nie jest jednak reżyserem, który boi się wyzwań, to właśnie z najtrudniejszych opowieści wychodzą mu najlepsze produkcje.

Gladiator, Robin Hood, a teraz Mojżesz. Brytyjski reżyser jak nikt inny w Hollywood, potrafi w wiarygodny sposób pokazać historię człowieka, na którego barkach spoczywa wielka odpowiedzialność i losy wielu istnień. Jego główni bohaterzy są tak kreowani, że nie potrzebują super mocy, czy nadludzkiej siły, by w naszych oczach stać się herosami.

Tym razem Scott stawia na Christiana Bale’a i to jemu powierza postać Mojżesza. Jest to idealny wybór, bowiem były nolanowski Batman doskonale odnajduje się w tej roli. Mimika, gesty, spojrzenia, wszystko jest tutaj dopracowane. Bale jest wiarygodny jako dowódca egipskiego wojska, ale także jako pasterz na wygnaniu, czy ostatecznie, przywódca Narodu Wybranego. Po przeciwnej stronie został ustawiony Ramzes (Joel Edgerton), zagubiony i owładnięty ambicją faraon, który za nic ma życie swoich poddanych. Obie postacie doskonale przedstawiają najmocniejsze ludzkie emocje: miłość, strach, wiarę, ale i zagubienie, dumę oraz zaślepienie.

exodus-bogowie-krolowie-ridley-scott-imperial-cinepix-2014-12-19-007-920x613

Pojedynek między dwiema silnymi osobowościami zaczyna się już podczas bitwy pod Kadysz. Mojżesz ratuje Ramzesa i wydaje się być lepszym od niego strategiem oraz następcą faraona. Sam władca mówi mu to po starciu z Hetytami. Po śmierci króla Egiptu podział między przybranymi egipskimi braćmi jeszcze się pogłębia. Gdy wychodzi na jaw, że Mojżesz jest synem narodu hebrajskiego, Ramzes, pozbywa się brata i zsyła go na wygnanie, pomimo podszeptów matki (w tej czysto pokazowej roli Sigourney Weaver), która namawia go do zabicia Mojżesza. Od tej chwili przemiana głównych bohaterów będzie postępować. Mojżesz zacznie coraz bardziej wierzyć w to, że jest wybranym prorokiem, a Ramzes będzie dążył do tego, by za wszelką cenę stać się wielkim faraonem.

Ostatecznie Mojżesz kształtuje się na górze Synaj, na której w postaci płonącego krzewu objawia mu się Bóg. Wtedy to zostaje posłany jako wybawca Narodu Wybranego. W dalszej części filmu Bóg ukazany jest jako dziecko. Tutaj Ridley Scott poszedł na skróty. Postać boską można było przedstawić w zupełnie inny sposób, np. za pomocą wiatru lub cienia, a nie jako rozkapryszonego dziecka, które nie zna litości. Burzy to bardzo dobrze budowaną narrację i przekaz. Dalej brytyjski reżyser również upraszcza, pomija biblijne rozmowy Mojżesza z Ramzesem i od razu przechodzi do plag. Oczywiście czyni to w sposób spektakularny. Co prawda wszystkie dziesięć kar występuje niemal w jednej sekwencji, ale robią niesamowite wrażenie. Jak podczas bitwy pod Kadysz, świetnie zostały pokazane sceny batalistyczne: manewry wojsk, różne perspektywy oraz piękne plany, które sprawiały, że czuliśmy się jak w środku walki. Tak też podczas plag mogexodus-bogowie-krolowie-ridley-scott-imperial-cinepix-2014-12-19-003-920x545liśmy wczuć się w strach i ból Egipcjan. Wszechobecne komary, muchy, szarańcza, a także ciemność i grad zostały przedstawione za pomocą doskonałych zdjęć, a ostatnia plaga (zabicie wszystkich pierworodnych), gdy cień przechodzi przez Egipt ukazana była po prostu rewelacyjnie.

Cudowne zdjęcia, doskonale dobrana muzyka, wspaniałe sceny dramatyczne, jak spotkanie Ramzesa i Mojżesza po ostatniej pladze, która przepełniona jest wielkimi emocjami (niemal czuje się ból faraona i rozdarcie Mojżesza). Jednak w tym wszystkim Scott poszedł znów na skróty. Nie pokazując ostrzeżeń Mojżesza, przedstawia Boga jako bezlitosną siłę, która za wszelką cenę chce wyzwolić swój lud z niewoli egipskiej. A przecież Pan Bóg dawał możliwość faraonowi uratowania Egiptu, jednak ten do końca nie chciał z tego skorzystać i zapłacił za to najwyższą cenę.

Po spektakularnie przedstawionych plagach, film nie zwalnia tempa. Pokazana jest pogoń faraona za Narodem Wybranym  i przejście przez Morze Czerwone. I tu znów mamy do czynienia z uproszczeniem, bo nie od Egipskiego miecza wyrzuconego w nocy do wody, lecz od uderzenia laski rozstąpiło się morze. Oczywiście, taka jest wizja reżysera i gdyby chciał on przedstawić wszystko tak, jak było w Biblii, zajęłoby mu to jeszcze kilka godzin, ale jednak niedosyt pozostaje. Po rozstąpieniu wód mamy jedną z najlepszych scen w filmie. Egipcjanie, konie i rydwany zalane przez wody morskie powoli opadają na dno. Obraz przedstawiony jest w doskonały sposób.

download-exodus-gods-and-kings-movie-images

Exodus ma wszystko, by stać się hollywoodzkim hitem: doskonałe kreacje, wybitnych aktorów, rewelacyjne zdjęcia i bardzo dobrą narrację. Jest jednak dość konserwatywny w swoim przekazie, mimo uproszczeń nie zmienia sposobu postrzegania Boga, Mojżesza, czy faraona. Przez to i wierzący i ateiści znajdują  w tym filmie zarówno mankamenty, jak i spore plusy. Wszystko to sprawia, że każdy ma lekko mieszane uczucia. Skłania to jednak do myślenia, poszukiwania i wzajemnej dyskusji. Dzięki temu kino nie jest pustą rozrywką, lecz nośnikiem wartości.

The following two tabs change content below.