Czy trzeba wymyślić Europę na nowo?

Wyruszamy do portu

Tym razem powędrowaliśmy do ziemi naszych niemieckich sąsiadów. Poczuliśmy chłodny powiew morskiego powietrza, co stanowi wyraźną różnicę między polskim klimatem a tym, który zastaliśmy w kraju za Odrą.
Swój dwudniowy pobyt rozpoczynamy w Stralsundzie, gdzie widok mnóstwa statków i przepięknej zatoki zaostrzają apetyty na germańskie specjały. Kolacja powitalna przebiegła w niezwykle miłej atmosferze. To oraz profesjonalna obsługa sympatycznych kelnerek, jak i życzliwość mieszkańców są znakami rozpoznawczymi tych terenów. Gdy do tego dorzucić cudowny zachód słońca na tle cumujących łodzi, wydaje się, że moglibyśmy pozostać tu na zawsze. Niestety, idylla ma trwać zaledwie dwa dni, ale za to jakie!

Bardzo emocjonującym przeżyciem było spotkanie z zawodowymi dziennikarzami znanych stacji, m.in. ZDF-u czy NDR-u. Ich doskonała organizacja oraz punktualność zrobiły na nas ogromne wrażenie.

Wielka polityka

Gospodarzami tegorocznych Polsko-Niemieckich Dni Mediów  byli  prorektor Hochschule Stralsund prof. Dirk Engel i rzecznik prasowy Meklemburgii-PomorzaPrzedniego Andreas Timm. Program rozpoczęła debata dotycząca przyszłości Europy. Udział w niej wzięła także publiczność. W gronie ekspertów zasiedli prof. Marek Cichocki, dyrektor programowy Centrum Europejskiego w Natolinie oraz dr Constanze Stelzenmüller- prawnik i politolog. W trakcie spotkania padły istotne słowa o roli dialogu jako kreatora wspólnych relacji: „Polska należy do Europy – jesteśmy sąsiadami. (…) My, Niemcy, przyjęliśmy winę  za wojnę i nie możemy o tym zapomnieć. (…) To, że przyjechaliście tutaj, to jest sygnał, że chcemy ze sobą rozmawiać”.

Związane ręce

Prowadzącymi kolejnego panelu dyskusyjnego byli red. Magdalena Kicińska, współpracująca m.in. z „Gazetą Wyborczą” oraz „Rzeczpospolitą” i Christian Gesellmann – niezależny dziennikarz, pracujący w Jenie, Berlinie i Bukareszcie; studiował politologię, historię i germanistykę na uniwersytetach w Jenie i Perugii. Główną osią rozmów stał się problem niezależności dziennikarskiej i wynagrodzenia za pracę w tej branży.

Kicińska opowiadała o tym, że gdy współpracowała z redakcją z Czerskiej, miała swobodę wyboru tematów, o których chciała pisać. Patrząc z obecnej perspektywy stwierdziła, że dziś dziennikarze nie podejmują już tematów istotnych dla nich samych. Ktoś zauważył, że problemem jest dziwna relacja między ludźmi mediów a światem polityki – pracownicy jednego z czasopism mieli związane ręce, musząc pisać w sposób przychylny określonej grupie rządzącej, by nie stracić dotacji.
Co w takim razie z rzetelności i etyką zawodu dziennikarza?

Dumni z rodaków

Przed galą miała miejsce rozmowy z wybranymi wśród nominowanych m.in.  Rafała Bochenkę, praca ”  niezwykle otwartego i sympatycznego pracownika szczecińskiego radia Złote Przeboje oraz Bartosza Wielińskiego, redaktora związanego z „Gazetą Wyborczą” odznaczający sie profesjonalizmem i znajomością języka niemieckiego. Dało się zauważyć, że ich osoby przykuwały uwagę pozostałych uczestników uroczystości, co było dla nas niemałym powodem do dumy.

Gala

Centrum tegorocznych Dni Mediów była uroczysta gala wręczenia Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego, adresowana do dziennikarzy pracujących na rzecz budowania wzajemnych stosunków pomiędzy Polakami i naszymi sąsiadami zza Odry. Spośród wielu osób nominowanych do tego prestiżowego wyróżnienia (aż 49 zgłoszeń nadesłano z naszej ojczyzny) wybrano pięć, w kategoriach prasa (zwycięzcą był Jacek Harłukowicz z „Gazety Wyborczej”), radio (Jan Pallokat z RBB-ARD-Studio Warschau oraz RBB Inforadio), telewizja (Ingo Dell z MDR Geschichte, Dokumentationen und Osteuropa), dziennikarstwo na pograniczu (Friederike Witthuhn i Peter Schmidt z NDR Landesfunkhaus Mecklenburg-Vorpommern Nordmagazin) oraz media online (tutaj uhonorowano p. Ewelinę Karpińską-Morek, redaktorkę portalu Interia / Fakty oraz telewizji Deutsche Welle /redakcja polska/). Podczas wręczenia nagród członkowie jury wygłaszali przemówienie związane z daną kategorią, podkreślając wagę każdego z rodzajów współpracy medialnej na rzecz budowania poprawnych relacji polsko-niemieckich i ogólnoeuropejskich.

Ważna informacja: zdechła wiewiórka…

Kolejnego dnia odbył się kolejny warsztat, tym razem poświęcony zagadnieniu tzw. social media. Głównym prowadzącym był Piotr Stasiak, który w nieco kontrowersyjny sposób podkreślił wagę mediów społecznościowych w życiu codziennym ich użytkowników: „Wiewiórka, która zdechła na twoim podwórku, może więcej znaczyć niż człowiek umierający w Afryce”… Głos w dyskusji zabrał także Tomasz Lejman, niemiecki korespondent telewizji Polsat, który wspomniał o funkcjonującym obecnie przeświadczeniu, iż w zasadzie każdego można nazwać dziennikarzem dzięki social mediom, zaś życie bez obserwowania aktywności ich użytkowników sprawia, że „giną” oni w świadomości społeczności internetowej.

Auf Wiedersehen Stralsund

Nasz udział w wydarzeniu, jakim były Dni Mediów, był wspaniałą okazją nie tylko do poznania specyfiki pracy dziennikarzy innego kraju (i regionu przygranicznego), ale też zdobywania doświadczenia i przyczynienia się do wykreowania pozytywnego wizerunku młodych adeptów sztuki dziennikarskiej za zachodnią granicą. Przyjazna atmosfera oraz ciepło i życzliwość niemieckich dziennikarzy wywarły na nas niesamowite wrażenie. Wyjeżdżając z powrotem do Lublina trochę żałowaliśmy, że musimy zostawić piękny Stralsund za sobą. Cóż, wszystko, co dobre, szybko się kończy…

The following two tabs change content below.
Natalia Nigborowicz

Natalia Nigborowicz

Jestem Natalia, pasjonują mnie podróże i odkrywanie świata. Wolny czas chętnie poświęcam dobrej książce. Zawsze przegrywam z kawałkiem czekolady.
Natalia Nigborowicz

Ostatnie wpisy Natalia Nigborowicz (zobacz wszystkie)