Czy to polityka, czy cyrk?

Sejm2-300x225Narzekań na działania naszych rządzących nie widać końca. Wytykamy im dużo rzeczy. Politycy zamiast angażować się w rozwiązywanie problemów, które dotyczą naszego społeczeństwa, skupiają się na wzajemnych oskarżeniach. Jest jednak coś, czego nie brakuje w naszej niższej izbie parlamentu. Tą rzeczą jest humor.

Wykład na gazie

W jednej z kijowskich uczelni gościem był były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. Tematem wykładu miała być polityczna działalność w latach 90. Kwaśniewski wszedł na trybunę lekko chwiejnym krokiem. Podczas wygłaszania swojego przemówienia również wydawał się być „pod wpływem”. Tłumaczenie prezydenta było następujące: „Może wypiłem jeden kieliszek wina, może dziesięć, ale to nie powinno nikogo obchodzić, bo jestem wolnym człowiekiem.”

Jointy, wibrator i świński łeb

W manifestacji zorganizowanej przed Sejmem, dotyczącej zalegalizowania marihuany udział brał również Janusz Palikot. Przewodniczący Ruchu Palikota, zapalił symbolicznego „jointa” na znak solidarności z manifestującymi. To nie koniec kontrowersji z udziałem tego polityka. Jeszcze jako poseł Platformy Obywatelskiej przyszedł na konferencję z pistoletem w lewej oraz wibratorem w prawej dłoni, w celu nagłośnienia sprawy ukarania funkcjonariuszy lubelskiej policji za gwałt i molestowanie. Domagał się również odpowiedzialności dla przełożonych tych policjantów. Kolejnym dość nietypowym wystąpieniem tego posła było przyniesienie do studia TVN24 głowy świni. Wyjaśnił, że jest to prezent dla „PZPN-owskiej mafii”, której stanowczo mówi nie.

Aleksander_Kwaśniewski_2003Słowa, które kosztowały sporo głosów

Mamy pierwszą telewizyjną debatę prezydencką w Polsce. Po rozmowie Aleksander Kwaśniewski podchodzi do swego kontrkandydata – Lecha Wałęsy i chce się pożegnać, podając mu dłoń. Ten odpowiada: „Panu to ja mogę nogę podać.” Kilka dni później, znowu tuż przed wyborami, Wałęsa powiedział na podsumowanie do Kwaśniewskiego: „To pan w niedzielę wszedł tu jak do obory i ani be, ani me, ani kukuryku!”. Wałęsa, mając na początku przewagę w sondażach, ostatecznie przegrał wybory. W dużej mierze był to skutek zachowania podczas tych debat.

To on mówił po angielsku?

Wojciech Olejniczak na Kongresie młodych socjalistów, który swego czasu odbył się w Warszawie, wygłosił swoje przemówienie. Jeśli  ktoś mi powie, o czym to było i w jakim języku, to szacunek dla tej osoby. Podobno był to język angielski, gdyż na początku dało się słyszeć „Łelkam ewrybadi”, co rozkodować można, jako „Welcome everybody”. Dalej było już tylko gorzej…

„Grzeczna odpowiedź” na grzeczne pytanie

Po zakończeniu spotkania wyborczego, tuż przed II turą wyborów na prezydenta Warszawy, wsiadającego do limuzyny Lecha Kaczyńskiego zaczepił pewien obywatel. Wyraził swoje duże niezadowolenie mówiąc, że „uciekają jak szczury”.Podrażniło to adresata, który odpowiedział: „Spieprzaj dziadu”. Zdumiony tym wszystkim wyborca wyjaśniał później dziennikarzowi, że przecież grzecznie się spytał.

Wirtualny premier

Jarosław Kaczyński wiedział, że regulamin sejmu nie pozwala na przemawianie z mównicy osobie, która nie jest posłem. Nagrał więc wypowiedź profesora Glińskiego i jej fragmenty przedstawił podczas swego przemówienia na… tablecie. Prezes PIS potrzebował jednak pomocy swoich partyjnych kolegów przy uruchomieniu i ustawieniu nagrania.

Boi się teściowej bardziej niż kryzysu

sejm-DT-300x225Podczas spotkania z wyborcami w Rzecinie (woj. zachodniopomorskie), kiedy zaczęto opowiadać kawały na temat teściowej, Donald Tusk powiedział: „Nie mogę się śmiać, bo teściowa pilnuje mnie od rana do wieczora”. Jak widać, Donald rządzi Polską, a Donaldem teściowa.

Kiedyś musiał być ten pierwszy raz

Sejm wypełniony po brzegi. Na mównicę wchodzi poseł PSL Józef Zych i zaczyna od słów: „Nie po raz pierwszy staje mi…”, zanim dokończył zdanie w sejmie już wybuchł pierwszy śmiech. Za te słowa poseł dostał nagrodę „Srebrne Usta”, przyznawane przez słuchaczy programu III Polskiego Radia.

To jest tylko kropla w morzu śmiechu, jakim nas częstują polscy politycy. Tak na zakończenie warto dodać, że budynek sejmu mieści się na ulicy Wiejskiej. Nazwa w końcu do czegoś zobowiązuje.

The following two tabs change content below.
Dawid Małek
Miejscem, w którym przyszedłem na świat było miasto Radom a mieszkam w maleńkiej miejscowości o nazwie Grabowska Wola. Lubię wiele dziedzin sportowych, ale kocham tylko piłkę nożną. Lubię robić wszystko, co jest związane z footballem: grać na boisku, na komputerze, oglądać mecze no i.... opisywać piękno tego sportu. Interesuje się również historią, trochę motoryzacją i geografią. Nie jestem na 100% przekonany, czy zostanę dziennikarzem, jednak w podjęciu decyzji i zweryfikowaniu moich predyspozycji może pomóc praktyka w takich miejscach, jak gazeta studencka "COŚ Nowego".