Czy jesteś bezpieczny w sieci?

Niejednokrotnie w mediach masowych poruszany był temat bezpieczeństwa w sieci. Slogany typu „Chroń swoje dane!” czy „Używaj bezpiecznych haseł” wręcz krzyczały z barwnych banerów reklamowych, ale kampanie społeczne ich używające nigdy nie odnosiły dużych sukcesów – dlaczego? Ponieważ ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jakie mogą być realne konsekwencje braku ostrożności podczas korzystania z Internetu, a bywają naprawdę poważne.

Wyobraźmy sobie taką sytuację – słońce już dawno wzbiło się na nieboskłon zapowiadając spokojny, słoneczny dzień. Pan Rafał, nie marnując pięknego poranka, zasiada z kubkiem pełnym świeżo parzonej kawy do segregacji listów ze skrzynki. Tu rachunek, tam faktura, kilka ulotek i… chwila moment, jakie ponaglenie do spłaty pożyczki? Przecież tak dobrze zorganizowany człowiek jak pan Rafał nigdy nie zaciągał żadnego kredytu, a już na pewno nie chwilówki na 10 000 zł! I ma rację – nie zaciągał, bo zaciągnął ją złodziej tożsamości na jego nazwisko. Przykład rodem z typowych kampanii społecznych, ale jak najbardziej realny.

Wzięcie pożyczki w Internecie jest niezwykle proste i zajmuje nie więcej niż 15 minut. W ten sposób oszust posługujący się skradzionymi danymi w ciągu godziny może zaciągnąć cztery pożyczki. Średnia wartość takiej pożyczki to 3 tys. złotych, a więc w ten sposób w ciągu 8-godzinnego dnia pracy złodziej może zarobić nawet 96 tys. złotych! Jednak to nie jedyny sposób wyłudzania korzyści majątkowych przez oszustów. Kupowanie drogich sprzętów elektronicznych na raty, podpisywanie umów abonamentowych z telefonem czy też wynajmowanie pokoi w luksusowych hotelach – to tylko nieliczne zadłużenia, z których okradzeni muszą się później tłumaczyć. Ale straty finansowe wywołane przez tego typu oszustwa to oczywiście nie wszystko. Wystarczy wyobrazić sobie ile nerwów, przykrości, czasu i wysiłku kosztuje wyjaśnienie takiej sprawy. A przecież ochrona naszych danych wcale nie jest taka trudna.

Nasze dane mogą zostać skradzione podczas wizyty u lekarza, pobytu w hotelu, jak również przez hakerów z kont zabezpieczonych słabymi hasłami. W darknecie złodzieje sprzedają dane jednej osoby za 3 zł, dlatego ich bazy zawierają nawet tysiące skradzionych tożsamości. Jak więc się przed tym chronić?

Po pierwsze: nie wysyłaj mailem swoich haseł oraz zdjęć dokumentów ani nie otwieraj podejrzanych załączników w wiadomościach. Oszuści wyłudzający od ofiar ich dane osobowe nie tylko włamują się na konta pocztowe, ale bardzo często wysyłają drogą mailową fałszywe reklamy, zachęcające do kliknięcia w zawarty w nich link. Niestety. Tam zamiast obiecanej okazji znajduje się wirus zarażający nasz komputer, albo co gorsza phishing.

Po drugie: uważaj na phishing. To metoda wykorzystywana przez oszustów, w której przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia np. danych logowania lub szczegółów karty kredytowej. Najczęściej są to linki w sfałszowanych wiadomościach z rzekomego banku przenoszące nas na stronę do złudzenia podobną do strony naszego banku, albo strony sklepów znanych marek, na których dokonujemy płatności kartą. Aby nie paść ofiarą oszusta zawsze sprawdzaj czy adres odwiedzanej strony jest prawidłowy, a najlepiej nie otwieraj linków w wiadomościach e-mail tylko samodzielnie otwórz wskazaną stronę.

Po trzecie: używaj różnych bezpiecznych haseł. Nie ulega wątpliwości, że zapamiętanie wielu haseł do różnych kont złożonych z dużych i małych liter oraz cyfr i znaków specjalnych może być trudne. Na szczęście z pomocą przychodzą sejfy haseł! Dzięki takiemu darmowemu oprogramowaniu jak chociażby Bitwarden jedyne co będziemy musieli zapamiętać, to jedno hasło do naszego sejfu, gdzie będą zgromadzone wszystkie pozostałe hasła.

Po czwarte: nie loguj się do swoich konto korzystając z obcych urządzeń lub publicznych hot-spotów. Zdarza się, że komputery w kafejkach internetowych czy drukarniach są zawirusowane lub mają zainstalowanego keyloggera – oprogramowanie rejestrujące wciskane klawisze podczas wpisywania hasła. Co do publicznych hot-spotów nie zawsze są one prawdziwe. Bywa, że haker przesiadujący w kawiarni udostępni z laptopa „darmowe WiFi” podpisane nazwą kawiarni i przechwytuje dane korzystających z niego klientów.

Dzięki tym kilku prostym krokom korzystanie przez nas z sieci będzie na tyle bezpieczne, aby uniemożliwić złodziejom próby wyłudzenia naszych danych. Jednak co w sytuacji, gdy kradzież tożsamości dojdzie do skutku? Warto o tym pomyśleć wcześniej i dobrze się ubezpieczyć, np. korzystając z usług chronpesel.pl. Dzięki takiej ochronie nawet w przypadku kradzieży naszych danych osobowych i próbie wzięcia na nas pożyczki, zostaniemy szybko o tym poinformowani i będziemy mieli czas, aby odpowiednio zareagować.

Złodzieje są dzisiaj sprytni, jednak trzeba być od nich sprytniejszym. Ryzyko jest duże, bo ofiarami kradzieży danych pada rocznie 40 tys. osób i nigdy nie wiadomo kiedy padnie na ciebie. Pamiętaj, aby korzystając z sieci chronić swoje dane i dbać o swoje bezpieczeństwo, ponieważ tak niewiele wystarczy, aby uchronić się przed tak wielkimi szkodami.

The following two tabs change content below.
Dawid Zapora

Dawid Zapora

Student dziennikarstwa i poeta amator. Sztuką dziennikarską nie jest ciekawość świata lecz umiejętność mówienia do ludzi, dlatego na pierwszym miejscu zawsze stawiam człowieka. Oprócz pisania zajmuje mnie sztuka radiowa, a hobbystycznie webmastering i subnetting. Bez muzyki niech skończy się świat.