Czekoladowa przyjemność

W kalendarzu 14 października, za oknem piękna polska jesień, a w ręku kubek gorącej herbaty z cytryną. Wszystko wydaję się być niezmienione, czas płynie tak samo.. nieustannie. Siedzisz przy oknie i patrzysz zastanawiając się kiedy spadnie ostatni liść z drzewa a świat pokryje biały puch. Moglibyśmy tak siedzieć cały czas i marzyć o wszystkim co najpiękniejsze, ale są też rzeczy o których trzeba innym opowiedzieć. Każdy z was słyszał pewnie o czymś takim jak przyśpieszanie do przodu świąt.. w sklepach! Wchodzicie, kupujecie waszą ulubioną czekoladę, patrzycie a na półkach zaczyna pojawiać się słynne amerykańskie święto zwane Halloween czy zbliżające się wielkimi krokami „święto zmarłych”. Nic dziwnego – za chwilę mamy listopad. Ale bywają też wyjątki.


Jak wiecie amerykanie słyną z tego, że we wrześniu zaczyna pojawiać się już Boże Narodzenie a w grudniu Wielkanoc, pomimo że okres świąteczny jeszcze się nie skończył. To dla nich normalność.. ile wyznań tyle świąt. Wszystko pięknie i cacy, no nie?
I nagle przypomina mi się ten dzień, jakoś maksymalnie tydzień temu, kiedy to robiąc zakupy z przyjaciółmi postanowiłam wejść do większego supermarketu. Biorąc koszyk jednocześnie śmiejąc się i dyskutując, które chipsy będą najlepiej pasowały do Coca-Coli, zauważyłam coś czego w życiu nie spodziewałabym się już 6 października. Moim oczom ukazuje się wielka półka.. czekoladowych mikołajów!!! Pierwszy mój ruch .. telefon i dzisiejsza data. Zaczyna się niedowierzanie. Minuty uciekają, ludzie stoją za wami i nagle zaczynają patrzeć na was jakoś tak… krzywo. Natomiast wy stoicie dalej w tym samym miejscu z mikołajami, które już zdążyły was zahipnotyzować. Waszą reakcję przerywa głos kolegi – „wszystko ok?”.


Tutaj nasuwa się tylko jedno, dlaczego ludzie tak wcześnie wrzucają na sklepowe półki czekoladową przyjemność i wielkie pudła choinek z napisem „Wesołych Świąt”? Czy ma to jakieś alegoryczne znaczenie czy po prostu jest to narzucone z góry? Ale tak naprawdę po co?  Skoro do świąt zostały ponad 2 miesiące, a ludzie i tak będą wszystko kupować na ostatnią chwilę. A wy jak sądzicie, święta powinny pojawiać się wcześniej w sklepach, aby pobudzić naszą duszę, że to już okres kupowania mandarynek, czy to jeszcze zdecydowanie za wcześnie ? Koniecznie dajcie znać co o tym sądzicie.

The following two tabs change content below.

Dominika Dybała

Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji społecznej. Zakochana we wszystkim co związane z aparatem, dobrą muzyką oraz Warszawą. Uwielbiająca podróże, młoda, zakręcona, pełna pozytywnej energii dziewczyna prowadząca fotograficznego bloga.

Ostatnie wpisy Dominika Dybała (zobacz wszystkie)