„Czas na miłosć” – historia nie tylko o miłości

CZnM-internetLubisz śmiać się z niesamowitych historii „Jasia Fasoli”? Przeżywać wzloty i upadki nieustannie zapisującej swój pamiętnik Bridget Jones? Może porwała Cię historia rozwiedzionego właściciela księgarni i pięknej aktorki w filmie „Notting Hill”? Jeśli tak, koniecznie musisz obejrzeć „Czas na miłość”. To kolejna produkcja reżyserii Richarda Curtisa. Jego piękne, niebanalne historie z nutką żartu, przysparzają mu co raz to większą grupę fanów. Mi osobiście najbardziej przypadł do gustu ostatni film Curtisa. Na pozór prosta opowieść kończy się życiowym przesłaniem. Co więcej, film ten można interpretować na wiele sposobów. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

Kto z nas w dzieciństwie nie marzył o przenoszeniu się w czasie? Czy to jednak, aby na pewno pozytywna umiejętność? Cała fabuła zaczyna się w momencie, kiedy to główny bohater dowiaduje się o swoim fantastycznym darze. Pragnie wykorzystać go do odnalezienia swej drugiej połówki. Po kilku nieudanych próbach w końcu udaje mu się. Nie to jest jednak najważniejsze.

Najbardziej w tym filmie spodobał mi się brak dramatycznie rozpadających się związków, płaczu i lamentu. Reżyser nie chce wpisywać swego dzieła w ramy współczesnych, komercyjnych bajeczek. Ukazana jest para młodych, pełnych życia ludzi, dla których czas się nie liczy. Wiemy jednak z doświadczenia, że życie nie jest takie łaskawe. Jim (Domhnall Gleeson) i Mary (Rachel McAdams) również szybko się o tym przekonują. To głównie Jim zmuszony jest do podejmowania trudnych, życiowych (i tych dotyczących również śmierci) wyborów. Często chcąc zrobić coś dobrego dla innych, musi rezygnować z własnych przyjemności. Problemy, z jakimi borykają się postacie są tak przyziemne, że każdy z nas odnajdzie w tym filmie cząstkę swojego życia. Podoba mi się również przeplatanie często trudnych tematów zabawnymi dialogami. Sprawiają one, iż film nie jest ciężki w odbiorze. Ogląda się go z przyjemnością i uśmiecham na twarzy. Kiedy zaś mija ostatnia literka napisów końcowych, zaczynamy zastanawiać się nad swoim życiem.

about-time-rachel-mcadams-domnhall-gleeson

Należy wspomnieć również o niesamowitej kreacji bohaterów. Aktorzy bardzo wczuli się w swoje role. Są tak autentyczni, że po krótkim czasie możemy się z nimi utożsamić. Ich naturalność sprawia, że widzimy w nich bliskich sobie ludzi. Nie ma tu przejaskrawionych problemów, nieziemskiej urody i jasnych, klarownych odpowiedzi. Jednym słowem mówiąc: samo życie.

 Dla mnie „Czas na miłość” jest najlepszym filmem 2013 roku. Richard Curtis pokazał, że nie potrzeba wielkich efektów specjalnych i ordynarnych scen łóżkowych, aby film była naprawdę dobry. Pomimo elementu fantastyki porusza problemy zwykłego człowieka. Ponadto skłania do refleksji.

The following two tabs change content below.
Kinga Rozwód

Kinga Rozwód

Mówi się, że nie ocenia się książki po okładce, a jednak to przez pierwsze 20 sekund możemy zrobić na kimś wrażenie. Nadal sądzisz, że wygląd nie ma znaczenia? Kiedy już przyciągniesz kogoś swą zadbaną urodą, zatrzymaj osobowością i wiedzą. Mogą w tym pomóc przeczytane książki, obejrzane filmy i wiedza ludzi, których spotykamy na swej drodze. O ile potrafimy ich słuchać. Zwiększ swą dawkę uśmiechu każdego dnia i zarażaj nim innych. Ciesz się każdym dniem, jakby był ostatni, ale nie zapominaj, że życie jest kruche. Krocz przez życie z wielkim uśmiechem na twarzy. To cała ja.
Kinga Rozwód

Ostatnie wpisy Kinga Rozwód (zobacz wszystkie)