Coś nowego rusza w miasto – Kap Kap Cafe

W naszym cyklu tym razem gościmy na ul. Narutowicza, a tutaj koniecznie trzeba zawitać do Kap Kap Cafe. To następna kawiarnia, którą polecamy. Miło posiedzieć w środku, a jeśli pogoda dopisuje można leżakować na zewnątrz.

9Dobra kawa to cel, który przyświeca kawiarni, a zarazem jej produkt główny. Przygotowywana alternatywnie i z ekspresu. Ziarna ściągane są z niszowych palarni w Polsce i nie tylko. Co tydzień można liczyć na jakieś nowości, więc nawet najwybredniejszemu kawomaniakowi  Kap Kap się nie znudzi. Tutaj można spróbować trochę „świata” za niewielkie pieniądze. Kawa kosztuje ok. 10 zł.

Herbaty, gorąca czekolada i koktajle ze świeżych owoców również znajdują się w menu Kap Kap Cafe. Oczywiście nie brakuje też słodkości. Pyszne tartaletki z owocami kuszą klientów. Właściciele obiecują, że do grona przekąsek już wkrótce dołączą słone tarty.

Kap, kap… – tak kapie kawa z ekspresu przelewowego i „cup” jako filiżanka – stąd wzięła się nazwa, która tak jak cały wystrój i atmosfera, sprawia, że chce się tam zostać. Wpływa na to również wystrój lokalu, jasny z dużymi oknami, o minimalistycznej czarno-białej kolorystyce. Przez ogromne okna kawiarnia wydaje się być otwarta na Lublin. Można siedzieć w środku lub na leżakach na zewnątrz i obserwować, co dzieje się na ulicy.

Mrożone kawy to dobry wybór, a tej z dodatkiem banana sami musicie koniecznie spróbować!

Kawiarnia znajduje się na ul. Narutowicza 33 i jest otwarta od poniedziałku do piątku w godz. 7:30-19:30, a w weekendy 10:00-16:00.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Autorki: Katarzyna Sieradzka i Ewelina Pomichowska

The following two tabs change content below.
Katarzyna Sieradzka

Katarzyna Sieradzka

Jestem studentką drugiego roku dziennikarstwa. Uwielbiam czytać książki, ale moją największą pasją jest tworzenie "czegoś z niczego", szerzej pojęte jako DIY. Interesuję się również sztuką, a w wolnych chwilach zgłębiam tajniki kuchni.