Coraz bliżej święta, czyli wszystkie oznaki Bożego Narodzenia

kaboompics.com_Christmas Gold BallsSezon świąteczny czas start! W centrum Manhattanu już stoi choinka, a witryny sklepowe ewidentnie od dłuższego czasu epatują nadmiarem charakterystycznych ozdób. Trochę to denerwujące, nie sądzicie? Gdy robiłam zakupy w jednym z supermarketów już w październiku widziałam czekoladowe mikołaje (tak nie pomyliłam się, był to początek października). Na nic zdały się moje dyskusje ze znajomymi na temat przedwczesnego świętowania. Nie trzeba tu bardzo mądrej głowy do stwierdzenia, że jak we wszystkich dziedzinach życia- tak i w tej chodzi tylko o pieniądze.

Jednak jest coś co z uśmiechem przywołuje magię świąt. Te małe przypominajki codziennie zbliżają nas do świąt Bożego Narodzenia. A oto moja lista oznak nadchodzących świąt.

1. Mandarynki. Jak dziś pamiętam szkolny korytarz, przerwę miedzy lekcjami i zapach mandarynek. Wręcz cudowny zapach. Mandarynki zawsze będą kojarzyły mi się z grudniem i z tym, że w każdej paczce z prezentem będą małe pomarańczowe kulki.
Okey, ale przyznam, że najgorzej ma ten, który je obiera (chyba nie muszę mówić dlaczego 🙂 )

IMG_0229

2. Kevin sam w domu. To co, że oglądałam to milion razy i wiem, co wydarzy się scena po scenie. Uwielbiam Kevina, koniec i kropka.

Kevin_sam_w_domu

3. Listy do M. i Listy do M2. Polskie cudowne komedie romantyczne. I mimo, iż fanką tego gatunku filmu nie jestem, to Listy do M. stanowią wyjątek. Roma Gąsiorowska i Maciej Stuhr są moimi ulubieńcami, ale wątek rodziny Lisieckich oraz sama postać „św. Mikołaja” wzbudza śmiech na każdym kroku. Oczywiście inaczej ogląda się to, niż Kevina, ale jednego jestem pewna – nie wyobrażam sobie okresu przedświątecznego bez Listów do M.

7403102.3

4. Pierogi, czyli jedna z 12 wigilijnych potraw. Moi faworyci i ewidentna oznaka nadchodzącej wieczerzy wigilijnej.
A i zapomniałabym o barszczu! Mniami.

IMG_1761

5. Prezenty. Nie oszukujmy się, każdy chce dostać prezent i każdy boi się pomyśleć co by było gdyby dostał rózgę. Przyjemność dawania podarunków jest równie duża, co z ich otrzymywania. Okey, okey, żeby nie było, ile razy dostałeś nietrafiony prezent? Ile razy biegałeś po tych samych sklepach i nie wiedziałeś co kupić najbliższym? Ja miałam dużo takich sytuacji, ale zawsze jakoś wszystko było pod kontrolą i ostatecznie wszyscy chociaż udawali, że się cieszą (w końcu to święta).

Obraz 00004

6. Rodzina. Chyba nikt nie chce spędzać świąt samotnie. Mimo krzątania, sprzątania, kłótni i innych przedświątecznych niesnasek przychodzi taki moment, że siadamy wspólnie do kolacji wigilijnej i cieszymy się, że jesteśmy razem.

7. Śnieg. Chociaż jestem typowym zmarzluchem i nie przepadam za tą porą roku to tu przyznaję ŚNIEG W ŚWIĘTA KONIECZNIE MUSI BYĆ, bo co to za święta bez białego puchu?

kaboompics.com_Pine tree with fresh snow

8. Ogień w kominku/ ciepły kocyk.Kocham, kocham, kocham kominkowe ciepełko, gdy obok choinka, a za oknem pruszy śnieg. Ciepły koc i kubeczek herbaty też się sprawdzają, na przykład podczas oglądania Listów do M.

IMG_0884

9. Pierniki i to w każdej postaci. Chyba bezdyskusyjne, prawda?

kaboompics.com_Making Gingerbread Cookies

10. Mikołaj i jego przedświąteczny kult. Śmiesznie by wyglądało, gdyby w centrach handlowych zamiast tego dzisiejszego Mikołaja- prezenty dzieciom rozdawałby biskup. Okey, może nie tyle byłoby to zabawne co podchodziłoby pod pewien nietakt i brak szacunku. Dlatego może lepiej niech robi to przebrany w czerwony kubrak wujek lub inny krewny.

11. Ciepłe skarpety. To zawsze był dobry pomysł na prezent, niemniej jednak te świąteczne mają inną moc. Mogą być ozdobą wieszaną na kominku albo ogrzewać zmarznięte po śnieżnej bitwie- stópki.

12. Kolędy, są cudowne. Przyznaję, zawsze jest śmiesznie, gdy przy rodzinnym stole ktoś zafałszuje, ale to się wybacza. Kolędy mają swój urok i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Bardzo lubię „Tryumfy Króla Niebieskiego” natomiast zawsze bałam się „Jezus malusieńki”. A Wy?

IMG_7873

13. Świąteczna gorączka zakupów. To jest to, co ewidentnie wskazuje na nadchodzące święta. U niektórych zapas żywności i niezbędnych produktów zaczyna się już w październiku. Nie wiem, jak człowiek byłby przygotowany zawsze w ostatnim możliwym do zakupów dniu o czymś zapomni i wstąpi po coś jeszcze. Przyznaję, ten punkt jest denerwujący, jak na jedną z oznak zbliżających się świat.

14. Ciężarówka Coca Coli i „Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta ohhuuu”. Bez komentarza.

15. Wham- „Last Christmas” i inne świąteczne składanki. Nie jest to chyba owiane tajemnicą, że „Last christmasajgej jumajhart” nuci każdy- usłyszane w radiu, w programie śniadaniowym, a nawet po przeczytaniu tytułu.

16. Ozdoby świecące i nie tylko chodzi o lampki, a o wszystkie ozdoby świąteczne, nawet te które nie świecą. Cieszę się ogromnie, że daleko nam jeszcze do amerykańskiego przystrajania, niemniej jednak jakieś symboliczne chyba znajdą się w każdym lokum.

17. „Wzajemnie”. To chyba najgorsze a zarazem najlepsze życzenia świąteczne.

18. Statusy na Facebooku. Denerwujące, bo wystarczy spojrzeć przez okno, a widać, że już pada śnieg. Nie bedziemy wchodzić w ten temat, bo tu w grę wchodzi psychologia.

19. Choinka. Przyozdobiona, ta zaśnieżona oczywiście musi być prawdziwa, wtedy dopiero czuć święta!

IMG_1814

20. A Ty bez czego nie wyobrażasz sobie świąt?

The following two tabs change content below.

Joanna Łukasiewicz

.