Chuseok – koreańskie święto plonów

Chuseok – południowo-koreańskie święto plonów/święto dziękczynienia. Święto to trwa trzy dni i nie ma regularnej, konkretnie ustalonej daty. Zazwyczaj odbywa się piętnastego dnia ósmego miesiąca koreańskiego kalendarza księżycowo-słonecznego.

W tym roku, Chuseok trwał w dniach 12-14 września. Będąc w tym czasie w stolicy Korei Południowej – Seoulu, miałam możliwość zaobserwowania tego, jak w tym czasie wygląda miasto, jak zachowują się ludzie, czym różni się Seoul podczas święta, od tego codziennego, zabieganego, kolorowego miasta.

Chuseok jest świętem państwowym. W tym okresie ciężko pracujący Koreańczycy mają czas, by odpocząć, spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. Podczas Chuseok, Koreańczycy rozjeżdżają się do swoich rodzinnych miast, odwiedzają rodziców, dziadków, wyjeżdżają z dużych metropolii, choć nie zawsze. Według tradycji, którą mieszkańcy Korei Południowej przestrzegają nie tyle restrykcyjnie, co podchodzą do niej z ogromnym szacunkiem i w życiu codziennym widać ją dość wyraźnie, podczas obchodów Święta Plonów, młode kobiety odwiedzają domy rodzinne swoich mężów, gdzie gotują, sprzątają, myją naczynia, piorą… generalnie rzecz biorąc – usługują. Ciężko powiedzieć, czy w dzisiejszych czasach Koreańczycy nadal tak restrykcyjnie do tego podchodzą, jednak według tradycji sięgającej setek lat wstecz, obchodzono Chuseok właśnie w taki sposób. Podczas rodzinnego ucztowania, według tradycji, powinno przygotować się stół dla osób zmarłych, gdzie należy podziękować im za wszelkie dobro, jakie spłynęło na nas z ich strony.
No dobrze, ale jak w takim razie wygląda Chuseok we współczesnej Korei Południowej? Tak, jak wspomniane to zostało wcześniej – tysiące Koreańczyków przemieszcza się między miastami Korei. W tym okresie trzeba liczyć się z ogromnymi, ulicznymi korkami oraz opóźnieniami w ruchu. Większość biletów lotniczych czy autobusowych, wykupionych jest ze znacznym wyprzedzeniem. Z tego co wiem, większość jednak decyduje się na podróż własnym samochodem. Rodziny, przyjaciele, znajomi, spotykają się w domach czy w restauracjach. W domach przygotowywana jest z tej okazji prawdziwa, przepyszna uczta, gdzie gotowane są tradycyjne dania kuchni koreańskiej. Chuseok jest też świetnym okresem dla turystów. Podczas trzech dni święta, wszelkie muzea, pałace, wystawy, które na co dzień są płatne, można odwiedzić zupełnie za darmo. Sama byłam tą turystką, która odwiedziła jeden z pałaców podczas święta Chuseok. W tym okresie jednak, trzeba liczyć się z ogromem ludzi, którzy podobnie jak my, chcą zapoznać się z tradycyjną Koreą. Poruszanie się po obiektach czy ulicach znajdujących się blisko budynków, jest bardzo utrudnione, gdyż wszystko przepełnione jest ludźmi. Dopiero podczas obchodów Chuseok, zauważyłam w stolicy Korei Południowej całą masę obcokrajowców. Można ich oczywiście spotkać na co dzień, jednak nie na tak ogromną skalę. Święto Plonów było także okazją do smutnego spotkania z osobami bezdomnymi. Zwiedzałam Koreę dzień w dzień, od rana do późnych godzin nocnych, jednak ani razu nie natknęłam się na osoby bezdomne. Było to dla mnie smutnym, ale też niesamowicie ciekawym doświadczeniem, ponieważ ci ludzie nie wychodzili na ulice prosząc o pomoc czy pieniądze. Zazwyczaj stali w większej grupie z boku, oglądając uliczne występy czy wystawy, a towarzysząca im przy tym radość była nieoceniona.
Wszystkie większe sklepy, kawiarnie czy galerie handlowe, są w tym okresie oczywiście zamknięte. Zakupy można jednak zrobić w małych osiedlowych sklepach, a zjeść w restauracjach, ale też nie wszystkich.
W 2020 roku, Chuseok wypada w dniach 30 września – 2 października. Planując wycieczkę do Korei Południowej, warto pomyśleć także o tym święcie i atrakcjach, jakie będą oferować miasta. Jest to także okazja do poznania wielu ludzi, zarówno Koreańczyków, jak i tych z całego świata.

Zdjęcia: Kalina Wojtaszek

The following two tabs change content below.
Kalina Wojtaszek

Kalina Wojtaszek

Jestem studentką dziennikarstwa, realizującą się w tym w 100%. Moim uzależnieniem jest Azja, zwłaszcza Japonia, Korea Południowa oraz Korea Północna. Słucham k-popu, promuję weganizm, dużo piszę i ciągle marzę.:)