Bestie z Korei

The Oh Family in Yodok Political Prison CampBardzo długo przygotowywałam się do napisania tego tekstu, ponieważ sytuacja w Korei Północnej porusza mnie bardzo głęboko. Kiedy oglądałam dokumenty, bądź wyznania ludzi, którym udało się uciec z kraju, w pierwszych chwilach czułam po prostu niedowierzanie, potem pojawiło się oburzenie i bunt – jak to jest w ogóle możliwe, dlaczego traktuje się ludzi w taki sposób? Warte przemyślenia jest też pytanie: dlaczego sami obywatele tak ślepo wierzą w kolejnych „boskich” przywódców narodu?

Korea Północna jest najbardziej odizolowanym krajem na świecie. Od 1994 roku ludzie umierają tam z głodu, a represje są wszechobecne. Władze stworzyły sieć obozów koncentracyjnych. Można tam trafić z wielu powodów, np. za otworzenie gazety zdjęciem Wielkiego Wodza do góry nogami, za słuchanie radia południowokoreańskiego lub za krytykowanie reżimu, bądź rodziny rządzącej. Deportowane są całe rodziny. Najbardziej znanym obozem koncentracyjnym jest obóz Yodok, w którym bez wyroku osadzonych jest około 200 tys. osób. Wszyscy są torturowani, zmuszani do pracy ponad ludzkie siły. Dzieciom każe się patrzeć na egzekucje rodziców, którzy są mordowani w bestialski sposób. Rząd Korei zaprzecza jakoby istniały jakiekolwiek obozy pracy na terenie kraju, jednak ich istnienie zostało potwierdzone przez zdjęcia satelitarne oraz zeznania byłych strażników i krewnych więźniów.

155200_181905101825498_5586170_n

Od 60 lat dynastia Kim rządzi Koreą Północną, kolejno przez Ukochanego Wodza-Kim IR Sen’a, jego syna Kim Dzong Il’a i obecnie samego Kim Dzong Un’a. Ludzie oddają im boską cześć. Przed posiłkami, zamiast dziękować Bogu, modlą się do Kim Ir Sen’a i jemu dziękują za wszystko, co posiadają. Koreańczycy wierzą, że Kim Ir Sen był wszechmogący,potrafił pojawiać się jednocześnie na wschodzie i na zachodzie kraju. Myślę, że większość z nas kojarzy, co działo się w Korei po śmierci Kim Dzong Il’a w 2011 roku. W mediach ukazywana była prawdziwa rozpacz Koreańczyków. Ludzie czuli się tak, jakby zmarł ktoś bardzo im bliski. Tych, którym uda się cudem uciec do Korei Południowej, przetrzymuje się w specjalnych domach internowania, aż zaczną zachowywać się normalnie. Wszystko po to, aby poradzili sobie w nowej rzeczywistości. W Korei Północnej standardy życia ludzkiego są bardzo rygorystyczne. Nie ma zamków w drzwiach, ponieważ nie wolno się zamykać. Nie ma również mowy o posługiwaniu się kartą płatniczą, czy swobodnym poruszaniu się po kraju.

156844_181905071825501_2424850_n

Propaganda i zastraszanie to sposób na utrzymanie władzy przez rodzinę rządzącą. W Korei istnieje wyłącznie jeden kanał telewizyjny – Centralna Telewizja Koreańska (KCTV), w której ludzie mogą oglądać jedynie wizyty przywódców w różnych miejscach kraju. Pokazywane są również występy „wytresowanych” dzieci, grających na  instrumentach, i śpiewających na cześć swojego wodza. I tak np. gospodyni domowa przed telewizorem zawsze może liczyć na ulubiony program – defiladę przygotowaną dla wodza. Cudzoziemcom pokazuje się jedynie starannie wyreżyserowane spektakle, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Film „Defilada” w całości pokazuje propagandę, którą karmi się dzieci od najmłodszych lat. Ich odpowiedzi są automatyczne, niemal machinalne, bez zająknięcia i zastanowienia. Wpaja się im, że Stany Zjednoczone są największym wrogiem półwyspu oraz, że dążą do zajęcia go. Społeczeństwo żyje w duchu wiecznej nienawiści do Zachodu, a kolejni przywódcy traktowani są przez naród jak bogowie. Znają się na wszystkim. Radzą robotnikom, jak pracować, aby być jak najbardziej wydajnymi. Dziennikarzom, jak należy pisać, o czym mówić. Rolnikom, jak należy uprawiać pole, a gospodyniom domowym, co i jak ugotować, aby smakowało rodzinie.

W Korei wszystko robione jest pod czyjeś dyktando, na rozkaz. Ludzie, zamiast normalnie żyć, w całości podporządkowali się władzy. Zabójczy system komunistyczny jest mocno zakorzeniony, a organizacje międzynarodowe mogą jedynie wysyłać paczki z żywnością, która i tak nie trafi w pożądane ręce. Dzieci umierają z głodu, a wielki i ukochany wódz pozwala, aby jego naród żył w takich warunkach. Wszystkie sytuacje, jakie mają miejsce w Korei Północnej są absurdalne. Najbardziej jednak przeraża fakt, że w dobie Internetu i wysoko rozwiniętej komunikacji, powracamy do czasów „żelaznej kurtyny”.

The following two tabs change content below.
Kinga Pośnik

Kinga Pośnik

Kinga Pośnik

Ostatnie wpisy Kinga Pośnik (zobacz wszystkie)