„And the Oscar goes to…” – Oscary 2015

oscar87 ceremonia wręczenia Oscarów za nami. Czerwony dywan, mnóstwo gwiazd i czterokilogramowa statuetka, którą pożąda każdy ze świata filmowego. Tym razem Akademia Filmowa postanowiła nie być tak przewidywalna i sprawiła kilka niespodzianek. Największą z nich jest Oscar w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny dla Idy.

Tegoroczna gala nie była tak widowiskowa, jak ubiegłoroczna, prowadzona przez Ellen DeGeneres, ale również miała swoją magię. Niesamowity występ Lady Gagi, wzruszające wykonanie piosenki Glory, mocne i ważne przemowy nagrodzonych oraz cięty, chociaż wyważony, żart prowadzącego, Neila Patricka Harrisa. Całość była doskonale wyreżyserowanym spektaklem. W tym wszystkim udało się zaistnieć również Idzie. Polska produkcja, pierwszy raz w historii, wygrała kategorię za najlepszy nieanglojęzyczny film. Mimo że sam film nie jest szczególnie wybitny, ani najlepszy ze wszystkich polskich, które dotychczas były nominowane, to wyróżnienie bardzo cieszy. W normalnych warunkach politycznych pewnie wygrałby Lewiatan, ale teraz to już nieistotne.

Ceremonię w Dolby Theatre otworzył występ Neila Patricka Harrisa, który po raz kolejny pokazał, że performerem jest doskonałym. Musicalowe przeprowadzenie przez świat kina, było pięknym widowiskiem, w którym swój udział miała Anna Kendrick (Zmierzch, Bogowie, Tajemnice Lasu – ciekawostką jest, że wystąpiła w sukni z tego filmu) i Jack Black (Holiday).

Pierwszego Oscara otrzymał J.K. Simmons, za rewelacyjną rolę Terence’a Fletchera z filmu Whiplash. Jak się później okazało, nie było to ostatnie wyróżnienie dla tego rewelacyjnego filmu. Najlepszą drugoplanową aktorką została Patricia Arquette, która przez 12 lat grała w filmie Boyhood. Jej pełne emocji wystąpienie, które porwało publiczność, było swoistym manifestem kobiecości. Niestety ten Oscar był jedynym wyróżnieniem dla produkcji. Szczególnie dziwi brak nagrody w kategorii montaż, którą wygrał Whiplash. Mimo genialnej końcówki opowieści o młodym perkusiście, całość nie była tak doskonała (można było dostrzec dublerów przy perkusji), jak płynnie zmontowany Boyhood, który mimo zmieniającej się przez ponad dekadę technologii, był niezwykle spójną produkcją.

neil-patrick-harris-nph-underwear-oscars-2015-billboard-650Wręczanie nagród było poprzedzane krótkimi występami Harrisa. Co prawda, nie dało się pobić ubiegłorocznego selfie, ale parodia Birdmana (prowadzący prawie nagi na scenie), zaszokowała widzów i błyskawicznie obiegła cały świat.

Kolejną ważną nagrodą było wyróżnienie za piosenkę filmową, które w przedbiegach wygrało Glory. Gdy na scenę wyszedł John Legend oraz Common i wykonali utwór z Selmy, cała widownia wstała i wzruszona długo oklaskiwała występ. Była to ostatnia prezentacja nominowanej piosenki, ale jako jedyna była godna zapamiętania, pozostałe wykonania bowiem były przeźroczyste. Przy wręczaniu Oscara w tej kategorii, padły kolejne ważne słowa tej gali, że wciąż musimy walczyć o wolność i równość.

Równie emocjonalny był występ Lady Gagi, który uhonorował Julie Andrews z Dźwięków Muzyki. Gaga była absolutnie doskonała – wyglądała i śpiewała wprost wspaniale. Po raz kolejny udowodniła, że ma niezwykły talent, mimo wszelkich kontrowersji wokół jej osoby.

W końcu nadszedł czas na najważniejsze nagrody: za scenariusz, reżyserię, pierwszopolanowe kreacje i najlepszy film. Za scenariusz adaptowany nagrodę otrzymał Graham Moore za Grę Tajemnic. Jego podziękowania były kolejnym wydarzeniem wieczoru. Przyznał się, że kiedyś chciał popełnić samobójstwo, bo czuł się inny, dziś chce powiedzieć, że każdy, kto czuje się inny, powinien być z tego dumny.
Statuetka za najlepszy scenariusz adaptowany trafiła do rewelacyjnego Birdmana, który wcześniej otrzymał wyróżnienia za najlepsze zdjęcia (zwycięstwo z Idą). Obie nagrody były jak najbardziej zasłużone. Świetny pomysł, zrealizowany bez dubli, na długich ujęciach porywał swoją doskonałością.

O ile wcześniejsze nagrody były raczej do przewidzenia, o tyle zwycięzcy w kategorii najlepszy aktor i aktorka pierwszoplanowi są niespodzianką. Julianne Moore i Eddie Redmayne zostali wyróżnieni w tym roku. Pokonani zostali Keaton i Pike, którzy zagrali wprost fenomenalnie w Birdmanie i mocno niedocenionej Zaginionej Dziewczynie. To, co nie udało się Michael’owi Keaton’owi indywidualnie, udało się grupowo, bowiem najlepszym filmem 2014 roku został właśnie Birdman. Tym samym, opowieść o człowieku-ptaku została największym zwycięzcą tegorocznej gali. Zebrane statuetki w najważniejszych i najbardziej prestiżowych kategoriach, pokazują wyższość nad Whiplashem, który również uzyskał cztery statuetki.

cast_of_birdman_best_picture

W tym roku nie można mówić o spektakularnej klęsce któregoś z filmów. Nikt nie podzielił losów Wilka z Wall Street. Najbardziej rozczarowani mogą się czuć przedstawiciele Gry tajemnic – jeden Oscar na 8 nominacji. Podobnie było z Teorią wszystkiego (1/5) oraz Snajperem (1/6).

Tegoroczna gala nie była ani przełomowa, ani tak zaskakująca i zabawna, jak poprzednia. Była wyważoną ceremonią, na bardzo wysokim poziomie. Wiele momentów na pewno na długo zostanie w naszej pamięci, część już krąży w Internecie, a nas może dodatkowo cieszyć tak wiele polskich akcentów.

Pełna lista nagrodzonych:
#OSCARS2015

The following two tabs change content below.