40 dni, wiele okazji na zmianę

Wielki Post
fot. Jakub Szymczuk

Środa Popielcowa otwiera niezwykle istotny dla wszystkich Chrześcijan okres Wielkiego Postu. Symboliczne posypanie głów popiołem oznacza gotowość do głębokiego przeżycia tych dni. Czym jest Wielki Post, od kiedy jest praktykowany, co w nim jest szczególnego i, co najważniejsze – czy jest nam naprawdę potrzebny? Na te i inne pytania odpowie niniejszy przewodnik po Wielkim Poście.

Początki

Historia Wielkiego Postu sięga II w. Wtedy to poszczono przez dwa dni bezpośrednio przed Świętami Paschalnymi. W następnym wieku poszczono już przez tydzień, zaś na początku czwartego stulecia wprowadzono post 40-dniowy. W VI w. Wielki Post rozpoczynał się 6 tygodni przed Wielkanocą. Wprowadziło to pewną rozbieżność, bowiem po odliczeniu niedziel, które nie są dniami postnymi, Wielki Post trwał tylko 36 dni. Z tego powodu w VII w. dodano brakujące 4 dni i jako początek postu wyznaczono Środę Popielcową. Liczba postnych dni nie została wyznaczona bez powodu – czterdzieści symbolizuje 40 lat wędrówki Izraelitów oraz, co najważniejsze – 40 dni postu Jezusa na pustyni.

Post, jałmużna i modlitwa

W tym szczególnym okresie Kościół zaprasza swoich wiernych do praktykowania postu, jałmużny i modlitwy.

Pościć zaczynamy już w Środę Popielcową. Kodeks Prawa Kanonicznego nakazuje ograniczenie w tym dniu liczby posiłków do trzech (w tym jeden do syta) oraz wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Inne praktyki nie są regulowane żadnym prawem, aczkolwiek warto zastanowić się nad formą postu, jaką może przyjąć każdy z nas. Niektórzy będą ograniczali spożywanie słodyczy czy alkoholu, inni zdecydują się na bardziej sporadyczne korzystanie z popularnego fejsa niż zazwyczaj. Warto pamiętać, że najważniejsza jest intencja, z jaką podejmujemy post. Jeśli nie jemy słodyczy z nadzieją zrzucenia kilku kilogramów na wiosnę (w większości przypadków szybko nadrabianych za stołem świątecznym), a korzystanie z Internetu ograniczamy po to, by zaoszczędzony czas spożytkować na kanapie przed telewizorem – nie łudźmy się, to nic nie da. Nie chodzi o to, żeby zostać bohaterem Wielkiego Postu – narzucić sobie tysiące wyrzeczeń i praktyk, które z dnia na dzień będą nas coraz bardziej irytować. Najważniejsza jest przemiana wewnętrzna oraz dobre przygotowanie do świąt wielkanocnych.

Jałmużna to kolejne zadanie, którego warto podjąć się w czasie Wielkiego Postu. Zadanie trudne, bo ciężko pozbyć się czegoś, do czego jesteśmy tak bardzo przywiązani, ale dające również wiele satysfakcji. Codziennie spotykamy ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy. Możemy wspomóc materialnie ubogich wrzucając pieniądze do puszki w kościele, możemy też wysłać smsa wspierając tym samym jakąś szlachetną akcję. Pamiętajmy, że jałmużna nie musi ograniczać się do samych pieniędzy. Możemy komuś ofiarować nasz czas, spędzając go na rozmowie z osobą samotną czy chorą. Ważne, by nie pozbywać się tego, co mamy w nadmiarze, a dzielić się tym, do czego jesteśmy przywiązani, czyli ofiarować tzw. wdowi grosz.

Formy modlitwy proponowane przez Kościół w tym okresie są bardzo urozmaicone. Droga krzyżowa, gorzkie żale czy rekolekcje to jedne z wielu opcji na spędzenie tego czasu w kościele. Media społecznościowe stwarzają nowe możliwości również na polu religijnym. Możemy więc skorzystać z rekolekcji internetowych, czyli krótkich nauk udostępnianych w formie filmiku lub nagrania dźwiękowego. Warto pamiętać o szczególnym wydarzeniu organizowanym w Lublinie w piątek przed Niedzielą Palmową, czyli drodze krzyżowej na terenie byłego obozu koncentracyjnego Majdanek. Przeżycie tego nabożeństwa w tak specjalnym miejscu, z tysiącami młodych ludzi jest doświadczeniem zapadającym na długo w pamięć.

Fiolet, cisza i krzyż

Opisywany okres liturgiczny wyróżnia się na tle pozostałych symboliką, uwidaczniającą się w wystroju wnętrz świątyń, kolorze ornatów oraz muzyce. Kapłani celebrują Msze Święte ubrani w fioletowe szaty liturgiczne przez okres całego Wielkiego Postu, z wyjątkiem IV Niedzieli, zwanej Niedzielą Laetare, kiedy to zakładają różowe ornaty. Liturgia tego okresu jest dość wyciszona. Podczas Mszy Świętej nie śpiewa się hymnu Chwała na wysokości oraz aklamacji Alleluja. Dominują pieśni wielkopostne, a dzwony odzywają się niezwykle rzadko. Centralne miejsce w Wielkim Poście zajmuje krzyż, który ustawiony obok ołtarza od V Niedzieli Postu aż do Wielkiego Piątku zasłonięty jest fioletową szatą. Tego dnia jest adorowany podczas uroczystej liturgii, a także następnego dnia, ustawiony w pobliżu Grobu Pańskiego.

Tylko dla wierzących?

Praktykowanie Wielkiego Postu w oderwaniu od wiary nie ma większego sensu, jednak można pokusić się o kontrowersję, że jest on potrzebny nie tylko wierzącym. Nigdy nie jest za późno, by poczynić refleksję nad swoim życiem. Czas wyciszenia i zadumy, do którego zaprasza post może być świetną okazją do przemyśleń oraz prób zmiany tego, co w nas samych jest najsłabsze. Ograniczanie jedzenia, powstrzymywanie się od chodzenia na imprezy czy modlitwa brzmią strasznie i wydają się niemożliwe do zrealizowania, jednak prawidłowo przeżyte mogą pomóc poukładać nam wiele spraw. Nie chodzi oczywiście o wspomniane wcześniej diety czy zmianę uzależnień z jednych na drugie, ale o faktyczną refleksję nad tym, co jest niewidoczne dla oczu, a w życiu najważniejsze. Dla jednej osoby będą to sprawy wiary, dla innych relacji z bliskimi. Niech ten czas pomoże nam zmienić choć jedną rzecz w naszym życiu na lepsze.

Najważniejsza noc w roku

Wszystko to brzmi pięknie i bardzo wzniośle, ale tak na dobrą sprawę – po co nam Wielki Post? Oprócz umocnienia wiary i pokonywania swoich słabości najistotniejszą sprawą jest przygotowanie się na najważniejszą noc w roku dla każdego katolika – noc, podczas której Chrystus powstał z grobu, pokonując coś, czego wszyscy się boimy – śmierć. Liturgia Wigilii Paschalnej obchodzona w nocy z Wielkiej Soboty na Wielką Niedzielę jest bogata w symbolikę i wydarzenia, które przygotowują nas do przeżycia Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Poświęcenie ognia, śpiewane orędzie wielkanocne, mnogość czytań i pieśni oraz Eucharystia wyrażają radość ze zmartwychwstania Zbawiciela. Również rezurekcja obchodzona zgodnie z tradycją w niedzielny poranek stanowi istotny element świętowania. Wszystko to po to, by do wielkanocnego śniadania zasiąść z przeświadczeniem, że to nie archaiczna tradycja, przykry obowiązek wymuszony przez rodziców czy okazja do wyżerki, a radość płynąca ze zmartwychwstania stanowi prawdziwą istotę tych świąt. Również dla niewierzących czas po Wielkim Poście może nieść nadzieję, że nie ma w życiu sytuacji bez wyjścia, że po nocy wstaje nowy dzień, a słońce jest zawsze tam, gdzie pada deszcz. By tego prawdziwie doświadczyć warto jednak dobrze przeżyć rozpoczynający się dzisiaj okres. Czego i sobie i Wam wszystkim z całego serca życzę.

The following two tabs change content below.
Katarzyna Gurmińska

Katarzyna Gurmińska

Studentka dziennikarstwa, wciąż poszukująca własnej drogi i możliwości rozwoju. Pasjonatka podróżowania, przy okazji licznych tułaczek, zawitała na kontynent Ameryki Południowej, który sprawił, że bezwarunkowo się w nim zakochała i marzy o ponownym spotkaniu z nim. Pomimo odwiedzenia wielu miejsc w Europie i zasmakowania w różnorodnych kulturach twierdzi, że najpiękniejszym miejscem na świecie jest… jej rodzinny Kazimierz Dolny. Uwielbia fotografować, a najlepiej odnajduje się w fotografii reporterskiej. Zakochana w sporcie, w wolnej chwili ogląda mecze piłki nożnej oraz wyścigi kolarskie, a przy sprzyjających warunkach jeździ na rowerze. Interesuje się historią Polski, szczególnie tą sięgającą czasów II wojny światowej.
Katarzyna Gurmińska

Ostatnie wpisy Katarzyna Gurmińska (zobacz wszystkie)