17 grudnia – Dzień bez Przekleństw

wulgaryzmySzlag by to trafił, kurczę, cholera, motyla noga… To tylko pojedyncze, z wielu przykładów dawnych wulgaryzmów, które w dzisiejszych czasach nie są już uważane, za brzydkie słowa. Wyrazy, które powinny zawstydzać, coraz częściej zyskują na popularności i za razem tracą na wartości. 

Wulgaryzm jest to słowo określające silne emocje. Są one odrzucane w odczuciu społecznym, dotyczą na ogół bowiem sfer intymnych i fizjologicznych, a o takowych nie rozmawia się w towarzystwie. Używanie wulgaryzmów świadczy o bardzo niskiej kulturze osobistej. Dawniej używali ich głównie mężczyźni, ponieważ damom nie wypadało. Dzisiaj są one niezwykle popularne wśród kobiet, można by rzec, że niektóre przeklinają częściej niż panowie.

Używanie wulgaryzmów regulowane jest przez normy społeczne, ale również prawne. Osobom, które w miejscach publicznych umieszczają nieprzyzwoite napisy, rysunki lub używają nieprzyzwoitych słów, grozi wysoka grzywna. Regulacje dotyczące używania wulgaryzmów wprowadzają także niektóre uczelnie wyższe.

Jeden z dzienników, swego czasu, opublikował listę najbardziej „obciachowych” przekleństw. Znalazły się tam m.in.: rany Julek, psiakrew, niech to gęś kopnie, jasny gwint, kurczę blade, o w mordę, niech to licho, do diaska, spadaj na drzewo, w dechę, ale czad, weź się, ja cię kręcę, a nawet ja cię sunę.

Dobrym sposobem na wyzbycie się przekleństw jest założenie na rękę gumki recepturki. Wystarczy mieć samodyscyplinę i za każdym razem, gdy mamy ochotę wypowiedzieć brzydkie słowo, po prostu strzelić sobie z gumki. Dziś to jest wskazane. 17 grudnia – Dzień bez Przekleństw.

The following two tabs change content below.
Katarzyna Leszczyńska

Katarzyna Leszczyńska

W Coś Nowego: tańczę, śpiewam, recytuję. Po prostu Kasia.