Abdykacja króla

W ostatnich tygodniach FC Barcelona jest katem Realu Madryt. Duma Katalonii wyeliminowała Królewskich z Pucharu Króla, a także wygrała mecz ligowy, który pokazał, kto liczy się w walce o pierwsze miejsce w La Liga. Niestety jest jeszcze więcej złych wiadomości dla fanów drużyny z Madrytu.

Po odpadnięciu z Pucharu Króla i przegranej w El Clasico, które praktycznie odebrało szansę na wygranie La Liga, większość ekspertów twierdziła, że Realowi nie pozostało nic innego jak ratowanie sezonu i dojście do przynajmniej finału Cheampios League. Po wygranej 2:1 na stadionie przeciwnika, komentatorzy sportowi jak i sami zawodnicy Królewskich byli przekonani, że rewanż na swoim stadionie to tylko formalność. Wtorkowy mecz pokazał jednak, że Ajax Amsterdam jest niedocenianym zespołem, ponieważ wygrał 4:1 i ostatecznie awansował do następnej fazy Ligi Mistrzów, eliminując przy tym drużynę z Madrytu.

Za sprawcę tej spektakularnej klęski Realu uznaje się Florentino Péreza, który odmówił podwyższenia wynagrodzenia Cristiano Ronaldo, czego skutkiem był transfer portugalczyka do Juventusu. Drugim powodem jest przespanie okienka letniego i zimowego, gdzie jedyne poważne zakupy to bramkarz Thibaut Courtois oraz 18-letni Vinicius Junior.

W związku z kryzysem klubu, najprawdopodobniej pod koniec sezonu zostanie zmieniony szkoleniowiec. Obecnie jest głośno o dwóch nazwiskach. Jednym z kandydatów jest José Mourinho, który w grudniu ubiegłego roku stracił posadę w Manchesterze United. Drugą opcją jest Zinedine Zidane, który dyktuje warunki, a jednym z nich są pieniądze na transfery. W tym miejscu pojawia się pytanie, czy Real Madryt znajdzie fundusze na wzmocnienia – nowy stadion pochłonął ogromne środki, a przez odpadnięcie z LM budżet znacznie się uszczupli.

The following two tabs change content below.

Krzysztof Zawalski

Student dziennikarstwa. Główne zainteresowania to polityka, historia, sport, e-sport, gry RPG oraz FPS.