Dziewczyna, którą kochałeś

Pomyślmy: czy jest jakaś rzecz w naszym życiu, która znaczy dla nas tak dużo, że po prostu nie możemy sobie pozwolić na jej stratę w żadnej życiowej sytuacji? Wydaję się, że chyba każdy z nas ma coś takiego. Dla bohaterek powieści Jojo Moyes „Dziewczyna, którą kochałeś” taką rzeczą był… portret.

Jedyne, co pozostało Liv po śmierci męża, to szklany, zbyt drogi w utrzymaniu dom i niezwykły portret kobiety zatytułowany „Dziewczyna, którą kochałeś” – prezent zaręczynowy. Okazuje się jednak, że KTOŚ chce ten portret odebrać, a na dodatek kryje się za nim niesamowita, poruszająca historia z przeszłości. Dzieje Sophie, żony francuskiego malarza, która podczas I wojny światowej prowadziła rodzinny hotel i restaurację w małej, okupowanej przez Niemców wiosce St Péronne. Ten portret, malowany przez męża Sophie, zafascynował pewnego niemieckiego komendanta i zapoczątkował ciąg tragicznych wypadków, które odbiły się echem w przyszłości Liv. Kim była Sophie? Jak potoczyły się losy tej silnej, gotowej na wszystko kobiety? I jaka opowieść kryje się za jej nietypowym portretem?

Jojo Moyes połączyła dwie linie fabularne, splatając je tak, że idealnie się uzupełniają. Historia Sophie od razu pokazuje o co idzie ta gra – jej stawką jest życie jej męża, który od miesięcy przebywa na froncie, życie jej rodziny oraz wszystkich mieszkańców małego francuskiego miasteczka. Wojna, głód, przemoc, strach, który skówa ciało i plotki, całodobowe plotki… Plotki o tych, którzy siedzą w okopach, o tych którzy „pomagają” Niemcom, po prostu o każdym, kto mieszka na tej ziemi. Na co jest w stanie zgodzić się kobieta, która tęskni i pragnie, by jej ukochany mąż wrócił do domu cały i zdrowy?

Opowieść Liv dopełnia tęsknotę i żal od tego, że nie zna przeszłości. Ten portret dla niej to nie tylko prezent od męża, ale także symbol jej wcześniejszego szczęścia.W pewnym momencie Liv będzie musiała zawalczyć o ten obraz, o światłą pamięć tej, która na nim jest , a tym samym zawalczy również o siebie, by odzyskać spokój duszy.

„Dziewczyna, którą kochałeś” to powieść, która wzruszy nie jednego czytelnika. To opowieść o bólu, stracie, tęsknocie, wielkiej miłości, godzeniu się z samym sobą i próbie ruszenia dalej, mimo przeciwności losu, które napotykamy na swej drodze. To historia o odkrywaniu tego, co w życiu najważniejsze i co tak naprawdę powinno się dla nas liczyć.

Książka liczy 380 stron, ale czyta się ją na tyle lekko, że nawet nie zauważyłam jak przeczytałam je za 4 godziny. A co potem? A potem zaczełam szukać w internecie tego niezwykłego portretu, a także informacji o tych ludziach, czy naprawdę zdarzyła się taka historia. Co to może znaczyć? Tylko to, że jest powieść bardzo ciekawa i wzruszająca i że zostawia po sobie taki ślad, który rozpala chęć by odwiedzić się czegoś więcej o tej przepięknej historii.

Jeśli chcesz przeczytać naprawdę dobrą powieść, o różnych przeżyciach i o różnych czasach, to polecam „Dziewczyna, którą kochałeś”. To książka, która warta Twojej uwagi 🙂

 

The following two tabs change content below.
Svitlana Slyvchenko

Svitlana Slyvchenko

Swietka:)) Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Pochodzę z Ukrainy, z pięknego miasta Lwowa. Jestem szaloną dziewczyną, która bardzo uwielbia książki,muzykę, podróże i samochody:) Także lubię historię. Myślę,że w przyszłości będziecie mnie kojarzyć jako wojskowego dziennikarza.
Svitlana Slyvchenko

Ostatnie wpisy Svitlana Slyvchenko (zobacz wszystkie)